Przejdź do głównej zawartości
Ostatnio coraz czesciej produkowane sa tzw mini seriale.
Program telewizyjny az roi sie od tasiemcow niektorych dobrych innych kiepskich. Niektore znich sa naciagane na kilka sezonow - inne zostaja przerwane po kilku odcinkach ze wzgledu na slaba ogldalnosc.
Brytyjsko - Francuska produkcja "Birdsong" sklada sie tylko na 2 odcinki, jednakze trwajace ponad godzine.
Chwytam sie za glowe i sobie mysle czy aby napweno tyle wysiedze przy czyms co jest nazywane serialem? Bylabym bardziej sklonna nazwac to filmem.
Historia o nieszczesliwej milosci za czasow pierwszej Wojny Swiatowej.
Clemence Poesy jako delikatna kochanka ktora trzyma diable za skora.
Eddie Redmayne jako naiwny mlodzieniec wpadajacy w sidla milosci a pozniej objety i ucalowany przez Wojenke.
Akcja dzieje sie w 1910 oraz 1916 roku. Najpierw panuje strajk robotnikow, bogacze zyja swoim lekkim i bezmyslnym zyciem, szukaja przygod i romansow - wtedy to tez Stephen poznaje i zakochuje sie w zonie francuskiego biznesmena, Isabelle. Pomiedzy mlodymi juz od poczatku iskrzy, jednakze po kilku miesiacach ten plomien zaczal siac zniszczenie. Kochanka odchodzi od Stephena zostawiajac w jego sercu pustke i bol.
By stlumic te uczucia chlopak zaciaga sie do wojska w obliczu wojny. Tam tez wspomina przyslowiowe stare dobre czasy.
Na krotko przed decydujaca walka znow na krotko w jego zyciu zagosci dawna niespelniona milosc.
Skutki tego spotkania jak ukarze pozniej czas beda tragiczne...
"Birdsong" ukazuje zderzenie sie dwoch swiatow - szczescia i radosci oraz smierci i przemocy.
Produkcja warte uwagi i czasu w kazdym calu.

Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro