Przejdź do głównej zawartości

Bel Hiena'mi



Z rolami w filmach, które okazują się kasowymi sukcesami ze statusem kultowym jest jeden ważny problem.
Główne postacie przylegają niczym rzep do psiego ogona do aktorów.
Elijah Wood zawsze już w pierwszej kolejności będzie Hobbitem Frodo, Daniel Radclife Harrym Potterem ( wystarczy poczytać komentarze na temat jego gry w "Czarnej Damie"), Leonardo DiCaprio Jackiem z "Titanica" a Robert Pattinson diamentowym wampirem ze "Zmierzchu".
"Bel Ami" allias "Uwodziciel" to jego kolejna próba po roli Salvadora Dali w "Popiołkach" ,zerwania z tym krwiopijczym image. Czy skuteczna to pokaże dopiero jego dalsza kariera.
Rola Hieny, która poprzez romanse przenikła z ulic na paryskie salony, jest w wykonaniu Pana Pattinsona bardzo dobra. Ten uśmieszek, wzrok pełen żądzy władzy i pieniędzy. Przystojnym bym tego uwodziciela nie nazwała, nie z tymi brwiami, jednakże pełnią one swa rolę, zniechęcając widza do jego postaci.
Sex, intrygi, ból, kłamstwo, owijanie sobie wokół palca osoby które mogą się okazać kolejnym szczeblem w drodze na szczyt.
Georges Duroy nie ma skrupułów, wie czego chce i zamierza to osiągnąć , nawet po trupach. Na jego szczęście posiada urok osobisty, który rozmiękcza serca salonowych lwic,  "a słówko kobiety jest warte więcej niż 10lat podlizywania się mężowi". Tak więc hiena zaczyna ostrzyć zęby.
Z rozmachem zrealizowana powieść Guy'a de Maupassant'a to uczta dla oczu.
Świetne kreacje, muzyka, gra aktorska jest również na przyzwoitym poziomie.
Na portalach filmowych  "Bel Ami" jest nie najwyżej oceniany, ale mogę założyć, że niskie oceny są upustem dla 'hejterów' "Zmierzchu", książkę nie powinno oceniać się tylko po okładce, bo może was ominąć coś naprawdę dobrego.

Blacque M.


Komentarze

suzarro pisze…
Ja się nie uważam za jakiegoś mega hejtera, ale nie obejrzę tego filmu bo po prostu denerwuje mnie aktor. Nie zamierzam jednak wylewać na niego wiadra pomyj w internecie jak co poniektórzy.
Blacque M. pisze…
ja tez za nim nie przepadam, ale czasami warto zacisnac zeby i to przelknac, np "Popiołki" obejrzalam po prostu by zobaczyc jak sobie poradzono z biografia Salvadora Dali - jako tako sobie poradzono, ale role wielkiego artysty dalabym itak komus innemu :P no ale kto co lubi ^^

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro