Przejdź do głównej zawartości

Fortuna kołem się toczy

No to skonczylam.
Po prawie 8 tygodniach ukonczylam dzis w poludnie ostatnia ksiazke sage Stephena Kinga "Mroczna Wieza".
Dzielo powstajace poprzez lata, prownywalne do "Wladcy Pierscieni" Tolkiena, rozpisane na 7 tomow.
Mieszanka romansu, fantasy i westernu - miesza w glowie jak mikser na pelnych obrotach.
Podroze poprzez rozne wymiary, wlasny jezyk, radosc i niebezpieczenstwo to wszystko znajduje sie na kartach tego co King nazywa swym Jowiszem.
Dlugo mozna by bylo opisywac co sie w poszczegolnych czesciach dzialo, a jest tego calkiem sporo.
Glownym zagadnieniem jest KA - los, fortuna. Nie mozna mu przeszkadzac i w niego ingerowac bo to sie moze obrócić na niekorzysc bohatera.
Po wzlotach i upadkach Roland glowny bohater w koncu dochodzi do swego celu, do Mrocznej Wiezy.
Wydawac by sie moglo ze to jest happy end, ale King ma inny zamiar.
Czytajac zakonczenie ktorego raczej wole nie zdradzac, bo byc moze jeszcze ktos czyta moje pokrecone wypociny, nie wiedzialam czy mam sie smiac czy plakac.
W jednym zdaniu: Genialne.
Drugie zdanie : Saga warta uwagi pod kazdym wzgledem, moze i niektore tomy moga odstraszac swoja gruboscia, ale naprawde warto, a jak sie juz zacznie czytac to czasem ciezko jest sie oderwac.
Teraz mam dylemat, co mam jako nastepne czytac?
Ksiazki na zajecia na uczelni?
Od jutra
I promise.
 Blacque M.

PS. wlasnie natknelam sie na info, ze saga Kinga ma zostac zekranizowana. Rolanda ma zagrac Javier Bardem, jestem bardzo ciekawa kto zagra Eddiego oraz wogule, co i jak. Film nie jest jeszcze nawet w produkcji tylko w planach a ja juz nie moge sie doczekac.! :]

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro