Przejdź do głównej zawartości

Nie możemy tu być



Młodzi i żądni przygód amerykanie nie radują się samym podróżowaniem po Europie, szukają 'kopa' i go dostają. Uri to 'napakowany' przewodnik turystyki ekstremalnej. Samo jego 'biuro podróży' nie wygląda przyjaźnie, ale obietnica przeżycia żwawej przygody na Ukrainie jest tak fascynująca, że nie sposób ją przepuścić.
I tak szóstka turystów ląduję w 'moro' vanie który zmierza do Czarnobylu, a konkretnie do 'miasta widmo' Prypeć, niegdyś zamieszkałe przez pracowników reaktora i ich rodziny, a teraz mroczne i opuszczone.
Tam spotykają martwe zębate rybki, miśka,który upodobał sobie jedno z mieszkań, psy-wilki oraz ludzi-nie ludzi.
Po śmiechach, chichrach wycieczka zaczyna się im coraz mniej podobać. Z turystów zmieniają się rozbitków walczących o przeżycie na tej chorej mrocznej ziemi.
Oczywiście jak na współczesny amerykański horror przystało nie ma happy endu.

Podsumowując : scenariusz ciekawy, ale jego potencjał nie został należycie wykorzystany.
Gra aktorska marna. Jest parę kwestii które pojawiały się na kilka sekund by potem zniknąć w krzykach, piskach i wołaniach o pomoc, która nigdy nie nadejdzie.
Amerykanów znów poniosło i forma przerosła treść filmu do tego stopnia, że można by się zastanawiać, czy tam w ogóle jakaś treść jest ?

A miał być to dobry film. A wyszło jak wyszło.

Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro