Przejdź do głównej zawartości

Kusku po francusku

Nareszcie nadeszła upragniona i iście letnia pogoda z prawdziwego zdarzenia. A wraz z nią apetyt na lekkie filmy oraz 'odmóżdżacze'.
Jestem wielką fanką kina francuskiego, oryginalnego "Lol'a( laughing out loud)" oglądałam dobre kilka lat temu, ale parę scen pozostało mi w głowie.
Tak więc z przymrużeniem oka w dzisiejsze południe zabrałam się za amerykańską kopię Lisy Azuelos.

"LOL" to przyjemna komedyjka o młodej pannie Loli (Miley Cyrus) z wyzwoloną i nader nadopiekuńczą mamusią (Demi Moore). W nowy rok szkolny wkracza ze złamanym sercem i drobnym kłamstewkiem. Zaczyna się kleić do najlepszego przyjaciela jej eks, próbuje maryśki.Jedzie ze szkoły do Paryża ( a raczej na jego przedmieścia), poznaje mini kopię Joanny d'Arc, smakuje francuskiej kuchni i przeżywa swój autentyczny pierwszy raz A wszystko to skrzętnie opisuje w swoim pamiętniku. Jak możecie się domyślać pewnego dnia jej rodzicielka go znajduje i czyta, niby przypadkiem. Zaczyna się mini wojna, która równie szybko się kończy. No i oczywiście jest happy end.

Tadammm !

Film z serii, obejrzyj i zapomnij.
Nie ma w nim żadnej głębi, no może poza tym , że przyjaciele to prawdziwy skarb.
Stosunek matka - córka jest mało realny, on istnieje tylko na sali kinowej.

Chciałam powiedzieć że leniwi amerykanie nic a nic się nie postarali, bo pomiędzy tymi dwoma ( a jednak tym samym filmem) nie ma żadnej różnicy, (tylko poza tą że Francuzi wybrali Londyn na wycieczkę a nie Paryż, no i grają inni aktorzy inną mdłą grą.) ale kilka chwil temu dostrzegłam że obie 'wersje' wyreżyserowała ta sama osoba - Lisa Azuelos.

Jak ona mogła ?!

Francuski "LOL" miał charyzmę, amerykańska kopia jej nie posiada (plus marna muzyka).
Nie przepadam za Miley C. ale nawet skupiając się tylko na jej grze nie potrafi mnie do siebie przekonać. A o pani Demi 'jedna mina' Moore...chyba nie muszę tego komentować.

Polecam obejrzenie tych filmów jeden za drugim, wtedy te różnice są najbardziej widoczne.
I po raz kolejny:

Viva la France !


Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro