Przejdź do głównej zawartości

Posty

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…
Najnowsze posty

Interstellar: czyli Ameryka po raz kolejny ratuje świat

Zgubą świata nie jest szybko zmieniający się klimat, ale ego Ameryki Północnej. Patos stamtąd się wywodzący bywa szkodliwy dla zdrowia, a jego nadmiar może prowadzić do ciężkich chorób psychicznych, a mniej drastycznie rzecz ujmując: powoduje traumę i strach przed kolejnymi produkcjami made in JU ES EJ.

A tak na serio to myślałam, że czasy epickich wybuchów, zaawansowanych technologicznie przygód i innych elementów typowych dla patetyczych akcyjniaków, już minęły, a orgazm osiągany poprzez dręczone gałki oczne kolejnym BUM BUM podczas seansów się przejadł.

I tutaj nadchodzi Interstellar, na który tak wiele osób czekało.

Faktem jest, że w ostatnich dniach, miesiącach miałam bardzo mało do czynienia z komercyjnymi produkcjami i być może to dlatego prawie trzygodzinną superprodukcję Nolana oceniam dość ostro. Po filmach o bahaterach dnia codziennego, ze zderzenia z kosmicznym światem wyszłam nieco poobijana z przekonaniem: Never ever. Następne produkcje tego typu, jak już to oglądać będ…

New Hollywood (IV)

Zmierzch bogów (1969)
10/10 ♥

"Film jest historią rozkładu i upadku rodziny von Essenbecków w okresie poprzedzającym dojście Hitlera do władzy i następnie objęcie władzy przez nazistów. Senior rodu, człowiek starej daty, zostaje skrytobójczo zamordowany, a jego rodzina rozpoczyna bezpardonową walkę o władzę i wpływy. Spiritus movens podejmowanych działań jest związany z SS kuzyn Essenbacków - Aschenbach. Umiejętnie podsycając ambicję, grając na resentymentach, aranżując bieg wypadków, osiąga swój cel. Protagoniści zostają usunięci, a rodzinny majątek trafia w ręce Martina, zdegenerowanego i zdesperowanego przedstawiciela najmłodszej generacji, który jest bezwolnym narzędziem w rękach Aschenbacha."

Dosyć ciężkostrawna niemiecko- włoska produkcja, ale pod każdym względem warta uwagi.
 Jedni go nienawidzą, a drudzy wielbią.
Kreacja aktorska H. Bergera jak zwykle na baaardzo wysokim poziomie, Martin w jego wydaniu jest jak najbardziej prawdziwy.

Chlew (1969)
10/10 ♥

"Film sk…

Born to die

Kanadyjskie dziecko cud wypuściło ostatnio w świat swoje najnowsze dzieło. Dojrzalszą odpowiedź na Zabiłem swoją matkę, gdzie śmierć jest tylko metaforą. Trudno było by mi przegapić premierę, w Monachium prawie na każdym kroku moje oczy bombardowane są plakatami Mommy, zewsząd słychać zaproszenia do kina, że warto, a mimo to niemieckie sale kinowe podczas projekcji owego tytułu pozostają prawie puste.
Albo nikt nie ma ochoty na artystyczne filmy, albo ludzie mają dość oglądania na każdym rogu te same reklamy i w imię buntu omijają Mamę szerokim łukiem.

A dystrybutor robi dobrą minę do złej gry. Załamywanie rąk tu nic nie da, trzeba tylko kombinować by przeżyć i z żalem obserwować coraz to mniejsze liczby osób odwiedzających kina niezaleźne. Jest to jednak temat na osobny wpis, który być może niebawem nastąpi ( o ile autorkę znów na czas nieokreślony nie opuści wena twórcza..).

Historię o twardej babce i jej hiperaktywnym synu miałam okazję obejrzeć po raz drugi w małym kinie arthouso…

The good and the bad

Nie jestem specialne zaznajomiona z kinem tureckim, nadal go odkrywam, choć nie obce jest mi nazwisko Ceylana, Akina i innch, to jednak nie mam teraz nerwów dla kilkugodzinnych "chce być jak" eposów.

Ostatnio dzięki znajomemu miałam okazję wybrać się na skromny seans, na którym obejrzałam dwie historie chłopców, którzy pod względem charakteru różnią się od siebie diametralnie, mimo że wychowują się w podobnych warunkach na tureckiej prowincji. Warto jednak się z Sivas i Kuzu zapoznać, dla narracji, martwych obrazów i portretów psychologicznych Aslana oraz Merta.

Sivas (2014)
9/10 ♥

Turecki dramat obyczajowy autorstwa Kaana Mujdeci zadebutował na tegorocznym festwalu w Wenecji, gdzie pomimo pozytywnych opinii nie zgarnął żadnej nagrody.

Kaan opowiada historię jedenastoletniego Aslana, żyjącego w ubogiej anatolskiej wiosce, zdominowanej przez pierwiastek męski. Chłopak jest uparty i niezbyt milusi i nie wydaje się by był taki tylko dlatego by spodobać się starszyźnie. Gdy zamaia…

Like a Bird

Póki co najnowsze dzieło meksykańskiego reżysera A.G. Inarritu zachywca tylko  festiwalową publiczność. Na Festiwalu filmowym Mannheim - Heidelberg 2014 Birdman był pokazywany cztery razy, za każdym razem sala była wypełniona po brzegi i pozostawała taka do końca seansu.

Birdman nijako pasuje do wcześniejszej twórczości Inarritu, ani formą narracji ani ruchami kamery, nawet historią, którą widz śledzi oczami eks superherosa. Na portalach filmowych ta amerykańska produkcja pląsuje się w dziale komedia, ale nie jest to właściwa szuflada.
Po seansie na usta ciśnie się określenie Tragi- Komedia, pomimo dużej dawki humoru, narracja jest prowadzona w sposób ironiczny, satyryczny, właściwie typowy dla gatunku czarnej komedii. Tak że niby się śmiejemy, ale kilka sekund później popadamy w melancholię.

Ile jest w tym prawdy....


Michael Keaton wciela się w tytułową rolę Birdmana, Superherosa, dzięki któremu zdobył sławę i uwielbienie publiczności na całym świecie. Starszy aktorzyna znajduje się …

Dekalog : Kim jest Bóg i skąd się u człowieka bierze taka chęć by coś mieć?

Do słynnej, na cały świat, serii Krzysztofa Kieślowskiego zabierałam się od dawien dawna. Dopiero kiedy na zajęcia miałam przygotować referat na temat narracji filmowej, po kilku dniach główkowania pomyślałam, czemu nie? Przez 15min porozprawiam o twórczości kogoś, kogo być może nikt z mojej grupy znać nie będzie, ale przed profesorem popiszę się tym i owym. Wtedy zasiadłam przed odratowanym laptopem i zabrałam się do oglądania.

To co poniżej wyskrobałam, tylko częściowo wykorzystałam w referacie, tak że nie znajdziecie tu żadnych  głębokich ani dociekliwych analiz, ot moje przemyślenia.

10 przykazań - 10 krótkich filmów zrealizowanych na przestrzeni jednego roku.


Dekalog I - Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną

Szare blokowiska zlewają się z już nie tak całkiem białym śniegiem. Nad stawem siedzi Mężczyzna grzejąc się przy ognisku. W jednym z mieszkań chłopiec o dużych niebieskich oczach zadaje pytania komputerowi, który wykonuje matematyczne obliczenia, ku uciesze jego i jego o…