Przejdź do głównej zawartości

Zombie na obcasach



Moda na "Genezy" trwa....
Kilka lat temu furorę zrobił hiszpański horror "REC" : bo inaczej zrobiony, bo jest klimat, bo jest to i tamto. I fani filmów grozy są syci. Po premierze drugiej części było już mniej lobów a więcej marudzenia.
Wiadomo 'ten pierwszy raz' jest zawsze lepszy od kolejnych.
Ni z tego ni z owego poszukując zajęcia na bezsenną noc natknęłam się na "REC 3 : Genesis". Sceptycznie i z nutką ciekawości kliknęłam na Play.. i o to co tam było:

- podczas wesela 'pijany' wujaszek z piwnym brzuszkiem gryzie swoją partnerkę w szyję a ona kolejne panienki i panów.... rozpętuje się piekło - a Zombie budzi się do życia
- krew krew krew krew krew krew krew krew krew krew ....( x 10000000000)...
- bez happy endu, 'a żyli długo i szczęśliwie' tej nieszczęsnej pary się nie tyczy
- krzyki, krew, krzyki, krew.....

A co powinno być, a tego nie było :

- Geneza powinna pokazywać POCZĄTEK , czyli jak to się wszystko zaczęło, rozprzestrzeniło etc etc a nie stworzyć kolejny film o tej samej tematyce, który niczego nie wyjaśnia,
- Tych których ciekawią losy reporterki z kamienicy oraz tego stworzenia co całe mieszkanie ma wytapetowane artykułami o Kościołach, Komuniach, Porwaniach etc, niestety muszę was rozczarować, tajemnica nadal pozostaje tajemnicą.


Najwyraźniej twórcy pierwszej części tego horroru się rozleniwili, "REC 3" bardziej przypomina dzieło amatorów, nie tylko ze względu na 'fabułę' (jeżeli mogę to co tam się działa tak nazwać) ale również na marne efekty i grę aktorską.
Teraz już kimałam, a w przyszłym roku do kina ma wejść "REC 4 : Apocalypse", mam minimalną nadzieję że z tego coś będzie..tak więc do 'siego' !

Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro