Taaak, jaka ze mnie kinomaniaczka skoro "filmowych podstaw" nie znam. Dlatego mam nowe postanowienie na czerwiec: Nowości na później, starocie teraz. Dobrze się składa, bo na studiach z filmoznawstwa za miesiąc będę miała egzaminy z filmów niemych i tych z lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Uśmiech losu czy ironia? W każdym bądzrazie dziś wreszcie obejrzałam "Przeminęło z Wiatrem" i dołączam do grona jego wielbicieli. Niczym Scarlett O'Hara, która dopiero pod koniec zrozumiała swoje błędy, ja wracam do korzeni kina, przynajmniej przez jakiś czas nie bede narzekać na kiepska współczesną hollywoodzka papkę. Blacque M. ...
Z rolami w filmach, które okazują się kasowymi sukcesami ze statusem kultowym jest jeden ważny problem. Główne postacie przylegają niczym rzep do psiego ogona do aktorów. Elijah Wood zawsze już w pierwszej kolejności będzie Hobbitem Frodo, Daniel Radclife Harrym Potterem ( wystarczy poczytać komentarze na temat jego gry w "Czarnej Damie"), Leonardo DiCaprio Jackiem z "Titanica" a Robert Pattinson diamentowym wampirem ze "Zmierzchu". "Bel Ami" allias "Uwodziciel" to jego kolejna próba po roli Salvadora Dali w...
Mieszkanie ze współlokatorami bywa czasami męczące. Jeżeli coś zaczyna zgrzytać to bywa nieciekawie, ciągłe kłótnie, dokuczanie sobie tak długo aż jedna strona pęknie i się wyprowadzi. Wtedy już nerwy są tak napięte ze obiecuje sobie : nigdy więcej z nikim nie bede mieszkała. Inaczej sprawy się toczą jeżeli jedna ze stron wyciągnie dłoń na zgodę, wtedy da się conieco naprawić i można mieszkać pod jednym dachem nei wchodząc sobie w drogę. Tak jest najlepiej. Trójka zawodowo aktywnych młodych Szkotów wynajmuje przestronny apartament w Edynburgu. Kiedy ceny zaczynają pnąć się w gore, postanawiaja znaleźć kolejnego lokatora, tak ze bede tworzyć "fantastyczną 4". Wskakując w role jury przeprowadzają komiczny casting, w którym udział biorą różne zabawne osobistości. Nikt z nich nie...
"Marzyciele" to film nie dla każdego. Kontrowersyjny oraz mądry zachęca do kontemplacji nad samym sobą, czego się chce od życia, jak daleko mogę się posunąć by zaspokoić moje pragnienia. Trójka młodych wielbicieli filmu i polityki w burzliwym roku 1968 w Paryskim apartamencie gra w wyrafinowaną grę, dzięki której maja lepiej poznać swe umysły oraz poznać położenie granic możliwości, dokąd jest ok a od kiedy jest już nieswojo ? Rewolucja kulturowa i seksualna to główne aspekty tej gry. Tak wiec obudź się i zacznij myśleć samodzielnie, badać świat cie otaczający, poczuj klimat lat sześćdziesiątych. Nie bo panuje...
Wojsko również potrafi zadziwić. Wiedzieliście że istnieje tajna jednostka tzw New Earth Army, która ma nietypowa bron ? A są to zdolności parapsychologiczny. Tytułowy człowiek samym patrzeniem się zabił kozę, co sprowadziło na niego klątwę, po której przezywa głęboką traumę oraz utracił swoje zdolności. Mimo to zostaje mu przydzielone specjalne zadanie. Towarzyszy mu głodny sensacji dziennikarz. Po fajnych i niefajnych perypetiach zadanie zostaje wykonane a winnym jest dana nauczka. "Wąsaty" odzyskuje swe zdolności oraz radość z życia a hiena prasowa ma świetny materiał i wszyscy sa szczęśliwi. Grant Heslov stworzył przekomiczny film z elementami absurdu, ironii oraz satyry. A wyśmienita gra...
Czego w takim razie potrzebują ludzie myślący?
Ktoś wie?
Zapytam inaczej, dlaczego ludzie wybitnie zdolni, ponadprzeciętnie inteligentni albo popełniają samobójstwa albo mają skrajne poglądy?
Bo odczuwają pustkę, bo wiedzą że jak świat dalej będzie się staczał tak jak teraz to za kilka lat będziemy zdani tylko i wyłącznie na decyzje danego państwa lub danej instytucji? Która będzie chciała pozostać Orwellowskim BigBrotherem. Dlatego też albo chcą zniknąć albo się wybić. Tak daleko że aż na margines społeczeństwa?
Czy demokracja jest słuszna? Czy może komunizm jest lepszy, albo... faszyzm?
te kwestie zajmują moje myśli odkąd obejrzałam "Fanatyka", "Made in britain" oraz "Sunset Limited" który olaboga wogóle nie wszedł na ekrany kinowe.
Gdzie główni bohaterowie są nie tylko wybitnie inteligentni, ale również nie potrafią przystosować się do społeczeństwa w którym żyją.
Tommy Lee Jones wraz z Samuelem Jaskconem w "Sunset Limited" prowadzą prawie dwugodzinny dialog na temat życia i śmierci, wiary, nadziei. Niby tam nic się nie dzieje a jednak. Nie jest to zwykła rozmowa, ani filozoficzne blablabla.
Z kolei Tim Roth jako zbuntowany skinhead w "Made in Britain" bojkotuje system, jest przeciwko wszystkiemu co związane jest z bezsensownymi regułami, nakazami. Ma logiczne argumenty ale przeciwko biurokracji jeden glos jest niczym. Wspomnę że młodziak jest w przeciwóieństwie do innych "łysogłowych" mądry i rozumie wszystko co się wokół niego dzieje, a jednak wg rządu nie ma przyszłości. Czy słusznie? A może rząd nie ma przyszłości?
W końcu Ryan Gosling, ten milczący bohater z "Drive" pokazuje rogi w "Fanatyku".
Jest faszystą i jednocześnie Żydem. Tak tak, niby oksymoron a jednak jest, istnieje. Jego argumenty są logiczne i przekonywujące dla innych faszystów, a jednak broni Torę i ostatecznie ratuje tak znienawidzony naród wybrany przed atakiem bombowym.
Jaki z tego morał?
Wysoka inteligencja zostaje pokonana przez komercjalną papkę dla bobasów, oraz państwowe zagrania.
Jeżeli to Ci nie smakuje to po Tobie.
Albo wtopisz się w tłum, albo będziesz od niego odstawał.
A społeczeństwo nie lubi odmieńców, dlatego też... "witamy na marginesie".
Jest też inna opcja: ukrywaj swoje autentyczne przekonania, nie przyznawaj się do skrajnych poglądów bo zostaniesz wysłany na banicje, albo gorzej...
Tak więc cicho sza i idę po moją maskę ze sztucznym uśmiechem i potakiwaniem. I mam głęboką nadzieje że kiedyś mozliwosc egzystencji bez takiej maski będzie możliwa..
Ktoś wie?
Zapytam inaczej, dlaczego ludzie wybitnie zdolni, ponadprzeciętnie inteligentni albo popełniają samobójstwa albo mają skrajne poglądy?
Bo odczuwają pustkę, bo wiedzą że jak świat dalej będzie się staczał tak jak teraz to za kilka lat będziemy zdani tylko i wyłącznie na decyzje danego państwa lub danej instytucji? Która będzie chciała pozostać Orwellowskim BigBrotherem. Dlatego też albo chcą zniknąć albo się wybić. Tak daleko że aż na margines społeczeństwa?
Czy demokracja jest słuszna? Czy może komunizm jest lepszy, albo... faszyzm?
te kwestie zajmują moje myśli odkąd obejrzałam "Fanatyka", "Made in britain" oraz "Sunset Limited" który olaboga wogóle nie wszedł na ekrany kinowe.
Gdzie główni bohaterowie są nie tylko wybitnie inteligentni, ale również nie potrafią przystosować się do społeczeństwa w którym żyją.
Tommy Lee Jones wraz z Samuelem Jaskconem w "Sunset Limited" prowadzą prawie dwugodzinny dialog na temat życia i śmierci, wiary, nadziei. Niby tam nic się nie dzieje a jednak. Nie jest to zwykła rozmowa, ani filozoficzne blablabla.
Z kolei Tim Roth jako zbuntowany skinhead w "Made in Britain" bojkotuje system, jest przeciwko wszystkiemu co związane jest z bezsensownymi regułami, nakazami. Ma logiczne argumenty ale przeciwko biurokracji jeden glos jest niczym. Wspomnę że młodziak jest w przeciwóieństwie do innych "łysogłowych" mądry i rozumie wszystko co się wokół niego dzieje, a jednak wg rządu nie ma przyszłości. Czy słusznie? A może rząd nie ma przyszłości?
W końcu Ryan Gosling, ten milczący bohater z "Drive" pokazuje rogi w "Fanatyku".
Jest faszystą i jednocześnie Żydem. Tak tak, niby oksymoron a jednak jest, istnieje. Jego argumenty są logiczne i przekonywujące dla innych faszystów, a jednak broni Torę i ostatecznie ratuje tak znienawidzony naród wybrany przed atakiem bombowym.
Jaki z tego morał?
Wysoka inteligencja zostaje pokonana przez komercjalną papkę dla bobasów, oraz państwowe zagrania.
Jeżeli to Ci nie smakuje to po Tobie.
Albo wtopisz się w tłum, albo będziesz od niego odstawał.
A społeczeństwo nie lubi odmieńców, dlatego też... "witamy na marginesie".
Jest też inna opcja: ukrywaj swoje autentyczne przekonania, nie przyznawaj się do skrajnych poglądów bo zostaniesz wysłany na banicje, albo gorzej...
Tak więc cicho sza i idę po moją maskę ze sztucznym uśmiechem i potakiwaniem. I mam głęboką nadzieje że kiedyś mozliwosc egzystencji bez takiej maski będzie możliwa..
Blacque M.
2 rożne filmy 2 różne fabuły 2 rózne zakończenia 1 wspólny temat - braterstwo Czyli dwa spojrzenia na konflikt brat kontra brat. Blacque M. ...
Randka zakończona gorzkim rozczarowaniem. Niestety. Denzel Washington znany jest z dobrych ról i płakania na zawołanie. W "Safe House" łez nie było, dobrych dialogów też nie. Ciekawy scenariusz Davida Guggenheima zdziecinniał poprzez wizję szweda Davida Espinosa. W Cape Town w Południowej Afryce do amerykańskiego konsulatu udaje się były groźny agent CIA. dlaczego po 9latach milczenia wychodzi z ukrycia? Nie zrobił tego z własnej woli i tak tez trafia w ręce sowich byłych kolegów z pracy, którzy bombardują go pytaniami co i jak. Przesłuchanie dobywa się w tytułowym 'safe house', ponury budynek dla...
Co roku kiedy zostają ogłoszone ostateczne nominacje do Oskarów, Blacque M. czyli ja, wybiera się w podróż po najrozmaitszych portalach, by przed ogłoszeniem wyników być z tymi kandydatami na "Ty". "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" miałam okazję obejrzeć pod koniec stycznia tego roku. Kiedy w poszukiwaniu innych opinii na temat tego dzieła Stephena Daldry natknęłam się na datę polskiej premiery aż mnie zamurowało. 22 czerwca ! a historia Oskara Schella krąży w sieci już ok kilku miesięcy. Czasami jestem...
Nie wiem jak z wami, ale mnie zawsze ciekawiło jak wyglądają gangi w krajach nieamerykańskich. Niedawno przypadkowo natrafiłam na francuską produkcję reżyserii Oliviera Marchala "Les Lyonnais" przetłumaczoną na "Gang Story". Jest to historia pewnej mafii, która w latach siedemdziesiątych wysławiła się serią napadów. Jej ojcowie założyciele to cygan Momon oraz francuz Serge, są jak ogień i woda, ale zawsze razem. Wierni sobie aż po grób. Akcja toczy się w dziejach współczesnych z retrospekcjami do przestępczych początków oraz złotych lat, gdzie byli królami mrocznego światka. Znakomita gra aktorska, oprawa muzyczna a przede wszystkim nie licha realizacja sprawiają ze na 1,4...
Serial "Once upon a time" zapoczątkował boom na ekranizacje baśni. W marcu tego roku swoja premierę świętowała "Królewna Śnieżka" z Lily Collins oraz Julią Roberts. Klasyczną baśń o lustereczku, zatrutym jabłku i pocałunku prawdziwej miłości zna każdy z nas. Jednak jak na amerykanów przystało, Melissa Wallack oraz Jason Keller stworzyli scenariusz, dla którego oryginał był tylko inspiracją. Królewna Śnieżka z niewinnej cnotki zmienia się w waleczna i niczym Robin Hood broniąca praw ubogich poddanych... cnotkę. Krasnoludki nie pracują w kopalni, ale w lesie jako 'bandyci' na szczudłach. Lustereczko to...
W wieku nastoletnim każdy lubi się buntować, przeciwko rodzicom, szkole, normom obyczajowym. Emilia jako szesnastolatka poznaje dwudziestoczteroletniego Maćka, który na jej własne życzenie uczy jej namiętności, pasji i pokazują jak być przeciwko innym. Młody umysł szybko przejmuje inicjatywę, z biegiem czasu i trwania tego związku, zaczyna skupiać się na samej sobie. Odnosi sukces i Maciek musi się dobijać o jej uwagę niezbyt dobrymi metodami. Mimo kłótni, dramatów mniejszych i większych oboje nie potrafią bez siebie żyć. Ich big love ma tragiczny finał, jak zresztą większość toksycznych związków. Barbara Białowąs poruszyła w swoim filmie kilka ważnych tematów, niestety tylko po łebkach. O wpływie jaki różnica wieku ma na "partnerstwo", o słabej opiece rodzicielskiej...
Wielką miłośniczką komiksów co prawda nie jestem, ale filmów owszem. Stojąc przy kasie i czekając na moją kolej miałam pewne wątpliwości czy dobrze robię, z reguły każda produkcja reklamowana achami i ochami w rzeczywistości na dużym białym ekranie okazuje się echem rozczarowania. No ale cóż, no risik no fun : poproszę jedno miejsce w tylnym rzędzie. Po 2 godzinach seansu czułam się tak jak przed nim, miałam i nadal mam mieszane uczucia co do "The Avengers". Na...
Dwóch mężczyzn i jedna kobieta - klasyczny schemat amerykańskiej komedii romantycznej. "This mean War" jest bardziej komedia aniżeli romansem, dwóch tajnych agentów CIA wykorzystujących swoja pozycje i zdolności do szpiegowania ukochanej, to powód do śmiechu. Wątek pościgu za niebezpiecznym zadnym zemsty przestępcą zostaje zepchnięty, a raczej zredukowany do 5minut, może gdyby było go tam więcej film byłby bardziej "w pytę", a tak to najpierw buzi buzi, macu macu a tu BOM trzeba ratować panienkę "uprowadzona" przez kryminalistę i zgadnijcie co? Tak jest tęczowy happy end. Po krotce : lekki film na leniwe południe/ wieczór. Obejrzeć, pośmiać się i zapomnieć. Blacque M. ...
...a jest ku temu tak blisko jak Biegun Północny ma się do Bieguna Południowego.
Pomimo usilnych prób stworzenia dobrego horroru, Michael A. Nickless zawiódł za kamerą, scenariusz przez niego napisany był bez zarzutu,ale ta kiepska realizacja.... Jedyny plus tego filmu to ścieżka dźwiękowa.
W 1994 roku w pewnej amerykańskiej mieścinie dochodzi do tragedii, młody chłopak tak o morduje cala swoja rodzina zastępcza, 15 lat później grupa nastolatków natyka się na te przeklęte taśmy, tym samym uwalniając złowrogiego ducha mającego być samym diabłem. Rozpoczynają się zabójstwa, mające na celu skradanie dusz i tym samym odnalezienie swego dziedzica i przekazanie mu tego "daru". Po prostu połóż dłoń na ekranie i wysysaj życie z innych. Proste.
Fabula nieco przypomina "The Ring" i tylko do tego się te podobieństwa ograniczają. Porównywanie tych filmów powinno być zabronione, Samanta może sie zdenerwować, a tego nikt sobie nie życzy. Prawda ?
Pomimo usilnych prób stworzenia dobrego horroru, Michael A. Nickless zawiódł za kamerą, scenariusz przez niego napisany był bez zarzutu,ale ta kiepska realizacja.... Jedyny plus tego filmu to ścieżka dźwiękowa.
W 1994 roku w pewnej amerykańskiej mieścinie dochodzi do tragedii, młody chłopak tak o morduje cala swoja rodzina zastępcza, 15 lat później grupa nastolatków natyka się na te przeklęte taśmy, tym samym uwalniając złowrogiego ducha mającego być samym diabłem. Rozpoczynają się zabójstwa, mające na celu skradanie dusz i tym samym odnalezienie swego dziedzica i przekazanie mu tego "daru". Po prostu połóż dłoń na ekranie i wysysaj życie z innych. Proste.
Fabula nieco przypomina "The Ring" i tylko do tego się te podobieństwa ograniczają. Porównywanie tych filmów powinno być zabronione, Samanta może sie zdenerwować, a tego nikt sobie nie życzy. Prawda ?
Blacque M.
Blacque M. ...
...
Jak już wcześniej wspominałam prócz maniakalnego oglądania filmów lubię również śledzić parę postaci na dłuższą metę. Nie , nie jestem żadnym stalkerem, to oni sami co tydzień pojawiają się na moim radarze, ja nie mam nic do tego, chociaż trzeba przyznać ze losy Sereny oraz Naomi i spółki są wciągające. "Plotkara" oraz 'spin off' "90210" goszczą w TV już od kilku lat, raz na tarczy raz z tarcza, ale nadal dzielnie walczą o przeżycie. W sumie maja już swoje grono wiernych fanów, ale czasem mniej znaczy więcej. Bohaterowie '90210' po kilki...
VS. ...
Filmy to moja kokaina, a seriale to nikotyna, mimo ze robią się coraz nudniejsze, oklepane to itak je oglądam - z przyzwyczajenia. Maj/ Czerwiec to czas w którym kończą się kolejne sezony seriali. Jak zwykle to dopiero wtedy scenarzystów nawiedza duch kreatywności i finałowy odcinek jest najlepszy, sprawia ze zaznaczam sobie w kalendarzu datę premiery kolejnego sezonu. Tak jest z popularnym telewizyjnym 'tasiemcem' "Once Upon a Time", gdzie postacie z bajek żyją sobie w amerykańskiej miescinie "Storybroke". Przeklęci bez pamięci w świecie bez magii. Co poniedziałek na 40minut siadam przed laptopem i po...
... u innych większa u innych mniejsza, jedni potrafią nad nią zapanować, drugimi ona manipuluje".
Sybille Mulot wydala kilka lat temu krotką opowieść o maniakach. Nie jest to żadna psychologiczna analiza,a raczej lekka komedia.
Historia Xenii która pracuje w agencji która pomaga tym zagubionym ludziom w problemach jak np podróżowanie bez pieniędzy, posiłki, zakupy na czyjś koszt. Są to wykształcone postacie które bardzo szybko przechodzą od stanu euforii w stan głębokiej depresji, podobnie do pacjentów z syndromem bordeline, tyle ze nie maja o tym pojęcia.
Ogółem jest to zabawna opowieść, nie ma tam miejsca na stres czy płacz. Czyta się bardzo szybko, autorka ma lekkie pióro. Kilka godzin i można już szukać nowej zdobyczy w bibliotece.
Sybille Mulot wydala kilka lat temu krotką opowieść o maniakach. Nie jest to żadna psychologiczna analiza,a raczej lekka komedia.
Historia Xenii która pracuje w agencji która pomaga tym zagubionym ludziom w problemach jak np podróżowanie bez pieniędzy, posiłki, zakupy na czyjś koszt. Są to wykształcone postacie które bardzo szybko przechodzą od stanu euforii w stan głębokiej depresji, podobnie do pacjentów z syndromem bordeline, tyle ze nie maja o tym pojęcia.
Ogółem jest to zabawna opowieść, nie ma tam miejsca na stres czy płacz. Czyta się bardzo szybko, autorka ma lekkie pióro. Kilka godzin i można już szukać nowej zdobyczy w bibliotece.
Blacque M.
Tytułowy Larry to człowiek dobrego serca, uczynny, pilny jednakże bez wyższego wykształcenia co jest domniemanym powodem jego zwolnienia. Brah stałego dochodu, kredyt który wymaga spłaty, brak drugiej polówki. Nie jeden by się załamał, ale nie Larry. Kiedy szok minął zaczął szukać pracy, a nawet posunął się o krok dalej - zapisał się na uczelnie by w końcu zdobyć jakikolwiek dyplom a la zabezpieczenie na przyszłość. Powiew świeżości zamiast monotonii, nowe hobby, przyjaciele, i feel good dururururu. Film w reżyserii samego Toma Hanksa jest lekki, bezstresowy, wszystko jest tam pięknie ładnie,w przeciwieństwie do realnego życia. Nie jest to kino wysokich...
Obcy akcent nie zawsze jest mile słyszalny obojętnie czy należy do kogoś o potężnej posturze czy tez do niskiego, szczupłego, uroczego Polaka jakim jest Trelkovsky. Posiada francuskie obywatelstwo oraz mówi biegle w tym języku, to powinno wystarczyć do spokojnego życia na obczyźnie. Ale nie w kamienicy pana Zy. Inni lokatorzy ciągle znajdują jakieś problemy, które niby sprawia nowy najemca. Trelkovsky dzielnie znosi ich gaworzenie o tym jak to on jest głośno, początkowo się broni ale potem już daje spokój. Jego uwagę przykuła inna rzecz: mieszkańcy, którzy potrafią godzinami stać w toalecie w bezruchu, w kafejce w której ma w zwyczaju spędzać poranki właściciel bez słowa podaje mu gorącą czekoladę i czerwone marlboro, bo tak robiła poprzednia lokatorka....
...
Wielka Brytania to Ul bogaty w różnorodność narodową, kulturalną, moralną. Jednakże jak to od czasu do czasu bywa, nawet pszczoły zaczynają ze sobą walczyć. W latach '60tych Modds kontra Rockers a obecnie gang X kontra gang Y. "Sket" to brytyjski dramat autorstwa Nirpal Bhogal o 15letniej Kayli, której siostra zostaje brutalnie zabita na ulicy, żądna zemsty nastolatka przyłącza się do lokalnego gangu dziewcząt i rozpoczyna polowanie na swoja ofiarę. Wydawać by się mogło, ze będzie z tego wspaniały film - ciekawa fabuła, świetna oprawa...
Sposób na zły nastrój -> dobra komedia. Jeżeli komuś nieco brak tego lekkiego i rozrywkowego Woodie'go Allena to jego film z 2000 roku "Drobne Cwaniaczki" jest strzałem w dziesiątkę. 1,5 godzinny trening mięśni twarzy i przepony. Nie jest to co prawda bardzo wybitne dzieło, ale w sam raz na poprawę humoru, na weekendowy odpoczynek od szarego tygodnia. Nie jest to również taka 'blablabla haha blablabla" komedia tak wiec nasze szare komórki na tum nie ucierpią. Ja z kolei zaczynam poszukiwania najnowszej produkcji...
Brytyjskie produkcje filmowe juz od zawsze cieszyly sie sporym powodzeniem. Tym razem Nick Murphy stawia na duchy oraz zaglebienie sie w ludzkim umysle. "The Awakening" swiatowa premiere mial poznej jesieni zeszlego roku, w Polsce oficialnie pojawi sie w sierpniu tego roku o zgrozo. Wyjatkowo dlugi czas oczekiwania, na ktory niestety jako widzowie nie mamy zbytnio wielkiego wplywu. W kazdym bądź razie jest to historia...
Kolejny amerykanski filmik dla nastolatkow widziany z perspektywy kamer cyfrowych. Grupa licealistow postanawia urzadzic najbardziej zwariowana impreze urodzinowa w miescie. Najpierw tylko dla 50osob, pozniej dla kilkuset. Litry alkoholu, narkotykow, muzyki, seksu etc.. Jak mozna by sie domyslec 2 "ochroniarzy" to za mala obstawa dla takiej zabawy. Reguly zostaja zlamane i teraz Thomas moze sie tylko modlic o to by rodzice go nie...
...
Czarny humor po francusku. Jean Dujardin jako pisarz - alkoholik Charles mieszkajacy we wspanialej posiadlosci na wsi wraz ze swoja gosposia Luisa (Anne Alvaro). Bez stresu, spokojnie. Jednak ten spokoj zostaje przerwany. Dolaczaja do nich pewnien mezczyzna oraz kobieta, ktorzy sa inkarnacja klopotow i stresu. Rak mozgu oraz rak piersi. Wina wina wina dajcie. I koniecznie zeby bylo biale, bo zaraz rozpocznei sie...
Wraz z biegiem lat technologia brnie do przodu. Laptopy sa coraz to ciensze, lzejsze, mniejsze. Telefony maja klawiature dotykowa, laserowa, w sumie maja tyle gazetow ze mozna by sie zastanawiac czy aby napewno sluza do dzwonienia, czy tylko dla szpanu.A potem niczym Gollum z "Wladcy Pierscieni" ludzie sie do takich 'cudeniek' przyklejaja i swiata pozatym nie widza.Sadze za kazdy z nas zna przynajmneij...
Glowny bohater jest zamkniety w drewnianej skrzyni zagrzebanej pod ziemia. Kojarzycie? Tak to element bardzo dobrego filmu pt "Pogrzebany". Timothy Mannion sie nim rowniej zainspirowal tworzac "Brake". Agent Secret Service znajduje sie w potrzasku z zegarem ktory odmierza czas. Porywacze allias Terrorysci chce od niego pewnej informacji, gdzie jest Ruletka? Nie nie nie taka do hazardu, ale to miejsce bunkru w ktorym ma...
...
"I Melt With You" to "Hangover" w wersji dla doroslych i lubiacych nieco ciezsze filmy. 4 przyjaciol spotyka sie co roku by wspolnie poszalec, tym razem wypada rowniez ich 25ta rocznica po zlozeniu pewnej przysiegi. Jako nastolatkowie mieli inne wyobrazenie o swoim zyciu - mieli marzenia i cele, a teraz jako 44latkowie stoja w martwym punktcie, uwiezieni z malpka na grzbiecie. Pozornie szczesliwi...
Kilka tygodni temu kibicowalam Clintowi Eastwoodowi w ucieczce z rygorystycznego amerykanskiego wiezenia Alcatraz. Teraz przed dwie godziny trzymalam kciuki za Brada Davisa by wyplatal sie z tureckiego brudu. Nie zebym byla za ucieczkami, ale jak to zazwyczaj w tego typu filmach bywa, glowni bohaterowie sa niesprawiedliwie skazani na za dlugi wyrok praktycznie za nic.
Billy Hayes, amerykanski student lubiacy sie zabawic, podczas urlopu w Turcji kupuje 2kg haszyszu, jednak tureccy celnicy przeprowadzaja dokladna kontrole przed wejsciem na pokład samolotu wracajacego do USA i mlodzieniec zostaje zatrzymany. Poczatkowo oskarzony tylko o posiadanie narkotykow, trafia do obskurnego wiezienia. Jaki kraj takie wymogi, mozna bylo by powiedziec. Po kilku apelacjach oraz nierownej walce w sądzie, niesprawiedliwosc zwycieza i Billy zostaje skazany na dodatkowe 30lat za kratkami za przemyt nielegalnych substancji.
Przemoc, jezyk ktorego sie nie zna, brutalnosc, syf, bol - tak wyglada kazdy dzien wiezniow.
Amerykanin staje sie pionkiem w grze jaka toczy Turcja na arenie miedzynarodowej, pokazujac jak sie walczy z przestepcami, a to ze ta walka jest nierowna...coz... zaplac mi albo zostaniesz do konca zycia w brudnej klatce.
Cala prawda moza by rzec, uprzedzenia uprzedzeniami ale niektore z nich sa uzasadnione, nie tylko na podstawie tego filmu ale rowniez w zyciu, zwlaszcza kiedy ich kulture i styl zachowan religijnych zaczynaja przekladac ponad prawo i zasady moralne panujace w danym panstwie. Skoro tak bardzo sa w sobie zakochani to niech zostaja tam u siebie, gdzie Islam jest u wladzy. Demokracja niech pozostanie nietknieta.
Jest to dosyc drazliwy temat, zaczepi sie Turka a oni sie od razu cala grupa rzucaja jakby nie wiadomo jaki dramat to byl, wiec lepiej to zostawie.
Dzielo Alana Parkera z 1978 roku "Midnight Expres" ukazuje ze czasami trzeba sie znizyc do poziomu wroga by osiagnac swoj cel, wyrzec sie swoich idei i obudzic zwierzece instykty by przezyc i znow byc wolnym. Tragiczny obraz po ktorym dostaje sie gesiej skorki i zaczyna na glos dopingowac niewinnych wiezniow.
Oko za oko zab za zab.
Billy Hayes, amerykanski student lubiacy sie zabawic, podczas urlopu w Turcji kupuje 2kg haszyszu, jednak tureccy celnicy przeprowadzaja dokladna kontrole przed wejsciem na pokład samolotu wracajacego do USA i mlodzieniec zostaje zatrzymany. Poczatkowo oskarzony tylko o posiadanie narkotykow, trafia do obskurnego wiezienia. Jaki kraj takie wymogi, mozna bylo by powiedziec. Po kilku apelacjach oraz nierownej walce w sądzie, niesprawiedliwosc zwycieza i Billy zostaje skazany na dodatkowe 30lat za kratkami za przemyt nielegalnych substancji.
Przemoc, jezyk ktorego sie nie zna, brutalnosc, syf, bol - tak wyglada kazdy dzien wiezniow.
Amerykanin staje sie pionkiem w grze jaka toczy Turcja na arenie miedzynarodowej, pokazujac jak sie walczy z przestepcami, a to ze ta walka jest nierowna...coz... zaplac mi albo zostaniesz do konca zycia w brudnej klatce.
Cala prawda moza by rzec, uprzedzenia uprzedzeniami ale niektore z nich sa uzasadnione, nie tylko na podstawie tego filmu ale rowniez w zyciu, zwlaszcza kiedy ich kulture i styl zachowan religijnych zaczynaja przekladac ponad prawo i zasady moralne panujace w danym panstwie. Skoro tak bardzo sa w sobie zakochani to niech zostaja tam u siebie, gdzie Islam jest u wladzy. Demokracja niech pozostanie nietknieta.
Jest to dosyc drazliwy temat, zaczepi sie Turka a oni sie od razu cala grupa rzucaja jakby nie wiadomo jaki dramat to byl, wiec lepiej to zostawie.
Dzielo Alana Parkera z 1978 roku "Midnight Expres" ukazuje ze czasami trzeba sie znizyc do poziomu wroga by osiagnac swoj cel, wyrzec sie swoich idei i obudzic zwierzece instykty by przezyc i znow byc wolnym. Tragiczny obraz po ktorym dostaje sie gesiej skorki i zaczyna na glos dopingowac niewinnych wiezniow.
Oko za oko zab za zab.
Blacque M.
No to skonczylam. Po prawie 8 tygodniach ukonczylam dzis w poludnie ostatnia ksiazke sage Stephena Kinga "Mroczna Wieza". Dzielo powstajace poprzez lata, prownywalne do "Wladcy Pierscieni" Tolkiena, rozpisane na 7 tomow. Mieszanka romansu, fantasy i westernu - miesza w glowie jak mikser na pelnych obrotach. Podroze poprzez rozne wymiary, wlasny jezyk, radosc i niebezpieczenstwo to wszystko znajduje sie na kartach tego co King...
Ostatnio coraz czesciej produkowane sa tzw mini seriale. Program telewizyjny az roi sie od tasiemcow niektorych dobrych innych kiepskich. Niektore znich sa naciagane na kilka sezonow - inne zostaja przerwane po kilku odcinkach ze wzgledu na slaba ogldalnosc. Brytyjsko - Francuska produkcja "Birdsong" sklada sie tylko na 2 odcinki, jednakze trwajace ponad godzine. Chwytam sie za glowe i sobie mysle czy aby napweno...
Po praktycznie całym dniu spędzonym w pracy, bieganiu tam i spowrotem skonana padłam na łózko, odpaliłam laptopa i na chybił trafił wyszukałam film na dzisiejszy wieczór. Padlo na dzielo Alexandra - Therese Keining z 2011 roku. "Kyss Mig" to historia o Mii. Szczęśliwie zakochana, spełniona zawodowo i świeżo zaręczona wyrusza na przyjecie zaręczynowe swojego ojca, gdzie poznaje Fride, córkę swej przyszłej macochy. Poczałkowa niechęć miedzy dziewczynami przeradza się w namiętne uczucie. Mia jest zagubiona, sceptyczna, sama nie wie w końcu co jest słuszne i czy jest lesbijka czy po prostu biseksualna, w koncu niedługo ma wyjść za mąż po siedmioletnim związku. Z jednej strony zakochuje się w Fridzie z wzajemnością a...
W 2oo8 roku niemiecka firma produkcji alternatywnej One Fine Day Films nawiazala wspolprace z partnerami z Kenyan - firma Ginge w celu stworzenia pracowni filmowej w Nairobi. Efekty tej wspolpracy mozna podziwiac od 2010 roku kiedy to wyszedl debiut rezyserski Hawy Essuma pt "Soul Boy". Historia nastoletniego chlopaka ze slumsow Nairobi, ktory pomaga swemu skacowanemu ojcu bez duszy. By ja odzyskac i wrocic do...
Tak samo jak czasem lepiej jest co niektore filmy pozostawic nietkniete. Znow diabelek podszeptal mi do ucha by skierowac sie do dzialu 'Horror' w wypozyczalni ktora juz na mnie zbila koksy, tym razem wybor padl na "Paranormal Xpercience". Grupka studentow psychiatrii zamiast egzaminow zglasza sie na ochotnika w eksperymencie- wyprawie majacej na celu obalanie mitu o zyciu pozaziemskim. Przyszli lekarze wybieraja sie wiec...