Przejdź do głównej zawartości

Senna podróż wśród poziomek


Ten szwedzki film jest świetnym przykładem stwierdzenia, że czasem mniej znaczy więcej. Nie ma tu żadnych strzelanin, pościgów, romansów, a mimo to potrafi oczarować widza i wepchnąć go w wir snów na jawie.
Profesor Isak Borg jest już od pięćdziesięciu lat aktywny w świecie medycyny, z tej okazji zostaje mu przyznany doktorat honoris causa. Na uroczystość, która odbywa się w Sztokholmie, sędziwy staruszek wybiera się samochodem ze swoją synową, mimo iż wg planów miał on lecieć samolotem.
Skąd ta nagła zmiana decyzji?
Może poprzez sen, gdzie przez opuszczone miasteczko posuwał się korowód żałobny, a tym zmarłym był on sam?
Jest to nie tylko podróż poprzez drogi Szwecji, na której dołącza się do nich trojka radosnych , młodych ludzi, na której wydarza się niegroźny wypadek, a podworząc tychże 'pokrzywdzonych' samochód wypełnia się negatywną aurą, ale jest to również podróż w głąb umysłu pana profesora.
Wspomina on swoją pierwszą, utraconą miłość, żonę, której nigdy nie szanował, swoje lęki- kiedy to śniąc znajduje się na swoim egzaminie, zapominając o pierwszej zasadzie bycia lekarzem.
Z tego wszystkiego wnioskujemy, ze szanowany Isak Borg w swej przeszłości był nieczułym, zimnym egoista, niezdolnym do uczuć.
Kiedy jego synowa oznajmia mu ze będzie miał wnuka, coś w nim pęka. Zdaje sobie sprawę z tego że nie chce by historia zatoczyła koło, pragnie zmiany na lepsze, chce się zmienić i być bardziej 'społeczny'. miły starszy pan.
Jest to mój pierwszy film Ingmara Bergmana i na 100% nie ostatni.
Bardzo dobre psychologiczne kino, ze świetną grą aktorską, muzyką i ogólną koncepcją wymieszania snów z jawą. I nie, nie jest to jak "Incepcja", jest to coś lepszego.

Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro