Przejdź do głównej zawartości

Wina wina wiiiiiiina dajcie









No i stało się.
Szał na "Grę o tron" zaraził i mnie.
Kilka uwag do pierwszego sezonu :


-Cersei Lannister i jej dzieciak z kazirodczego związku - wg mnie to najbardziej irytujące postacie w serii, sam ich widok mnie denerwuje


Daenerys Targaryen  - z bojaźliwej dziewoji zmienia się w twardą sztukę i jest jedna z moich ulubionych postaci. Inni internauci porównują ja do jej książkowego pierwowzoru, ze jest 'fe' i zaczyna się lament jak bardzo serial odbiega od książki, no ale to w końcu jest producja HBO ( you know what i mean ;p). Jest to twarda babka ze smoczymi jajami.


- Nagiego ciała i 'ten tego'  jest mniej niż w "Dynastii Tuodorów" ale za to wina... teraz  zdanie 'more wine' mnie tylko bawi. To wino a nie stalowy tron powinno być celem walk królów.


- Mimo że odcinek trwa jakieś 50min, ten czas mija bardzo szybko, przeskakujemy od jednego królestwa do drugiego, a kiedy pojawiają się napisy końcowe.. "to już?". 


- Ale, no ale...akcja nie jest równomiernie rozłożona. Daenerys pojawia się też tylko na kilka minutek, Nocna Straż też na krótko (czasami dłużej), głównie muszę obserwować lodowaty dziób Cersei.... aaarrrww.


No kurczę... wczoraj miałam jeszcze więcej pomysłów, a teraz nic więcej nie przychodzi mi już na myśl...no ok, to ja wracam do książek...


Blacque M.

Komentarze

Klaudyna pisze…
Ja też zaraziłam się tym serialem :) Pierwszy sezon był rewelacyjny, drugi mniej mi się podobał. Ale jestem ciekawa co będzie w trzecim.
Nie czytałam książek, więc wiem jak wygląda cała historia, ale to co pokazują w serialu zgrabnie się łączy, więc nie narzekam :)
Cersei i Joffery też działają mi na nerwy, a Daenerys jakoś mnie nie urzekła. Ciężko mi wybrać nawet ulubionego bohatera.
Pozdrawiam :)
suzarro pisze…
Daenerys lubiłam w 1 sezonie, w drugim jest irytująca:d Jestem na 1szym tomie książki i jak na razie sezon pierwszy jest nim bardzo spójny (gorzej z dwójką).

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro