Przejdź do głównej zawartości

Rafaello....wyraża więcej niż "Tysiąc Słów"


Czyli pouczający film o tym , że milczenie jest złotem. Wie to każdy, ale nie każdy potrafi trzymać jęzor za zębami. Milczenie jest krępujące we współczesnym, zabieganym świecie.
Tak więc :blablbalablablablablabal.
Eddie Murphy jako nadmierna gaduła - Jack McCall. Agent literacki który co chwila nabywa nowe talenty, wcale nie czytając ich skryptów. "5 pierwszych i 5 ostatnich stron, wszystko tam jest zawarte". I w takiej optymistycznej intonacji przemierza przez zatłoczone życie, aż do momentu kiedy w jego 'ogrodzie' ni z tego ni z owego wyrasta bujne drzewo.Jedno słowo - jeden liść. 1000 "blabla" i po roślince. Jack uczy się mniej mówić i przy okazji zaczyna doceniać rzeczy, którym wcześniej nie poświęcał zanadto uwagi.
Film Steva Koren'a jest niczym baśń dla dzieci - moralizatorski.
"Milczenie jest złotem, a mowa srebrem".
Lekkie kino jako 'przerywnik' po zabieganym dniu.

Blacque M.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…