Przejdź do głównej zawartości

Sneak previev



A oto jedna z moich najukochańszych krótkometrażowych animacji.
Przypadkowo odkryta kilka lat temu na tzw 'sneak previev' - w niektórych niemieckich kinach co poniedziałek odbywa się jeden seans- niespodzianka, czyli kupujesz bilet ale nie wiesz na co.
Jest to niczym randka w ciemno, czasami się udaje czasami sprawia ze ten miękki fotel staje się aż za wygodny i na kilka minutek odpłynę do świata lepszych filmów. Dla kinomaniaków mały zastrzyk adrenaliny w poniedziałkowy wieczór.A przede wszystkim, mając na uwadze mój ubogi studencki budżet, jest to niezła okazja, bo bilety są o polowe tańsze. Ach i wspomnę jeszcze, że na 'sneaku' pojawiają się filmy, które świętują swoją premierę, bądź też wchodzą na ekrany kina (w danym kraju) w danym tygodniu.
Tak więc kiedy na raz ma wejść do kina więcej produkcji na które czekam, to nie robię nic innego tylko śmigam w poniedziałek do kina, a nóż widelec może akurat poleci to na co czekałam


Blacque M..

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…