Przejdź do głównej zawartości

Fikcyjne dziennikarstwo

Jak zdefiniowalibyście prawdziwe dziennikarstwo?
Czy w dobie internetu jest jeszcze mowa o rzetelnym przekazie informacji?

"Serial "Newsroom" przedstawia historię jednej z kablowych sieci informacyjnych. Głównym bohaterem serii jest prezenter telewizyjny - Will McCallister, w którego postać wcieli się Jeff Daniels. Widzowie przekonają się, jak od kuchni wygląda praca w serwisie informacyjnym oraz na jakie problemy napotyka ekipa podczas tworzenia programu."

Jakiż to byłby serial, gdybyśmy mieli wgląd tylko w życie zawodowe bohaterów...taki jakiś nie amerykański c'nie? 

Dla osób, których interesuje zawód dziennikarstwa jest to produkcja utopijna. 

Prywatnie miałam okazję popracować w paru większych i mniejszych redakcjach oraz dla paru stacji telewizyjnych jako wolny strzelec iiii... cóż rzeczywistość ma bardzo mało wspólnego z telewizyjną fabułą.
Owszem gonitwa jest, stres na 100, parę razy zdarzało mi się dyktować tekst przez telefon do wiadomości stojąc w korku w centrum miasta, ale ale TV jak zwykle hiperbolizuje zwykły dzień z kalendarza reportera.

Stu procentowe oddanie dla zawodu nie jest zbyt często spotykane. Często rzeczy bez znaczenia są przerabiane na news dnia, a te naprawdę ważne są zakrywane poprzez stos niczego.
Niestety.

10 złotych zasad dla adeptów dziennikarstwa zostało zastąpione przez dwie: zdobyć rozgłos i nabić sobie kieszeń. I nie chodzi mi tu tylko i wyłącznie o polskie media..chociaż to polskie dziennikasrtwo jest bardzo liche w porównaniu do zagranicznych, zwłaszcza do tych z renomą (FAZ, Der Spiegel....) ale o tym kiedy indziej..

Ale wracamy do produkcji HBO....
Wielkie dzięki za kontynuację, a już się bałam że tak dobry serial obyczajowy zostanie skasowany na rzecz jakieś plotkarskiej sieczki, alleluja.

Warto poświęcić mu czas, nie zawiedziecie się :)




Komentarze

Arkadiusz pisze…
Ciekawe spostrzeżenia co do konfrontacji rzeczywistości z fikcją. I to w wykonaniu dziennikarza praktyka ;)

Ale bądźmy szczerzy - gdyby serial pokazywał 100% rzeczywistości, to byłby nieopisanie nudny ;) No chyba, że "Glina", ale to już co innego...

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…