Przejdź do głównej zawartości

Big Book Festival


BĄDŹCIE WIDOCZNI

Warszawa na dwa dni stanie się miastem czytelników. W kilkunastu miejscach, budynkach przestrzeni publicznej i wirtualnej odbędzie się ponad pięćdziesiąt wydarzeń z udziałem prawie siedemdziesięciu gości z Polski i zagranicy. To nowoczesny festiwal angażujący publiczność w akcje artystycznei literackie. Zaprojektowany z zamysłem, wkraczający w przestrzeń publiczną i użytkową. Wydarzenie otwarte i bezpłatne.
Nielimitowany kontakt z literaturą. Pokażcie się z książką!

BĄDŹCIE CZUJNI

Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Papier nie umiera nigdy”. Papier podczas Big Book Festival to słowo klucz – opisujemy nim książkę, tekst, słowo, autora. I to, co czujemy po zakończeniu lektury. Zapewniamy Wam godziny swobodnego czytania i spotkania z mistrzami. Miejcie oczy szeroko otwarte – tuż za rogiem możecie spotkać: Sławomira Mrożka / Asę Larsson / Petera Kerra / Kazimierza Orłosia / Tomasza Łubieńskiego / Szczepana Twardocha / Borysa Lankosza/ Łukasz Orbitowskiego /Jacka Dukaja / Zygmunta Miłoszewskiego / Dorotę Masłowską / Paulinę Wilk / Maję i Jana Łozińskich / Kirsten van den Hul / Beatę Chomątowską / Marcina Kołodziejczyka / Filipa Springera / oraz wielu, wielu innych.

BĄDŹCIE BLISKO

Festiwal powstał z pomysłu i dzięki staraniom fundacji „Kultura nie boli” za którą stoją menedżer kultury Anna Król i publicystka Paulina Wilk. Wydarzenie współtworzą partnerzy, dzięki którym Big Book Festival to prawdziwy książkowy szczyt. W gronie współtwórców i opiekunów festiwalu znalazły się mi.in: Go Culture, Trójka Polskie Radio, Polityka, Instytut Reportażu, Dom Wydawniczy PWN, Studio Rygalik, Kordegarda, Hotel Bristol, Narodowe Centrum Kultury, Matras i wielu innych. Głównym partnerem literackim wydarzenia jest Wydawnictwo Literackie. Festiwal jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa.



wybiera się ktoś?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…