Przejdź do głównej zawartości

Seks jest nie tylko bronią ale również słabością


Najnowsze dzieło Laurenta Bouhnika "Q" zyskalo juz swych fanow oraz 'wrogow'. Jakby nie patrzec przedstawienie zaloby przez Déborah Révy (Cecile) jest nieco kontrowersyjne i nie kazdy moze jej forme zrozumiec, polubic.
Francuski film jest przepelniony nagoscia, perwersja, scenami erotycznymi i nie kazdy moze przy nim spokojnie wysiedziec (zwlaszcza meska czesc widowni). Jedankze nie jest to jakis tam 'pornol' z ciekawa i sensowna fabula, "Q" posiada glebie, nalezy sie wsluchac w dialogi i na nim skupic by go w calosci zrozumiec.
Czasami wystarczy jedno podejscie i szafa gra.
Od jakiegos czasu mialam go na oku i wreszcie udalo mi sie go dorwac, jak to zazwyczaj bywa przed seansem sprawdzam na przeroznych stronach z filmami jaka dostaje opinie, na jednych mniej na innych wiecej. Ale to mnie nie zniechecilo, potrafie byc uparta jak cale stado oslow, w kazdym bardzrazie to ta srednie sa dla mnei malo sugestywne. Niektorzy nie zalapali przeslania tego filmu, albo nie obejzeli calosci i dali mu niska ocene, to nie jest fair, ale coz.. c'est la vie.
Laurent Bouhnik nie potraktowal kobiecego ciala tylko przedmiotowo, jak to w zyciu mezczyzni czynia, ale ukazal damski seksapil jako bron, silna i skuteczna.
Seks nie jest jednak tylko zwyklym aktem, w "Q" sluzy on do ukazania slabosci i sily jaka drzemie w nas i jak mozna sie nimi poslugiwac by odniesc sukces. Sama radosc z tego jak mezczyzna sie rozplywa pod 'dyktatura' kobiecej nagosci.
Podziwiam aktorow za role w tym dziele, musialo to byc nie lada wyzwanie zagrac tyle scen erotycznych nago jak Pan Bog ich stworzyl. Czy Hollywood szykuje sie na odpowiedz? Niech lepej sobie odpusci.
"Q" jest wyjatkowy, sila przekazu jest ukryta pod kobiecymi kraglosciami jak w zadnych innym filmie. Maly zastrzyk anderanliny nigdy nikomu nie zaszkodzil.
Tres Bien !


Blacque M.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro