Przejdź do głównej zawartości

Samotność liczb pierwszych


Pomiędzy liczbami pierwszymi zawsze jest luka, która nie pozwala na zbliżenie, tak samo jak w życiu - zawsze znajdzie się nie pasujący element z innej układanki.
"Samotność liczb pierwszych" to ambitny włoski film na podstawie powieści Paolo Giordano pod tym samym tytułem.
Nie jest on o matematyce jak mógłby tytul sugerować, lecz o emocjonalnych indywidualistach jakimi są Alice oraz Mattia.
Oboje jako dzieci musieli stawić czoła wyzwaniom, które zdecydowanie zbyt wcześnie na nich spadły,  w szkole borykali się odrzuceniem z grupy nastolatków. Łączy ich tak wiele. Wydawać by się moglo ze będą stanowić co prawda nie idealna ale całkiem udana na swój sposób parę. Jednak nie jest to takie proste. Oboje borykają się z samotnością, a poprzez traumatyczne dzieciństwo nie są zdolni do okazywania emocji i wtopienia się w szary komercjalny tłum pospolitych ludzi.
Film ukazuje ich losy na przestrzeni lat, jak się łączą i rozdzielają.
Nie jest to łatwa historia. Mało słów, więcej muzyki i obrazów.
O tym jak osamotnienie może wyniszczać nie tylko emocjonalnie ale również cieleśnie.
O tym jak to jest nie mieć nikogo, kto mógłby podać dłoń.
O tym jak krzyki o pomoc pojedynczej jednostki bywają zagłuszane poprzez sztuczne społeczeństwo.
Ciężki temat - piękna ekranizacja.

Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Renato Casaro