Przejdź do głównej zawartości

Bye Bye American Pie

Seria filmów "American Pie" towarzyszyła zapewne niejednemu z nas w gimnazjum oraz/lub liceum. Ot takie lekkie bezsensowne komedie, w których tematem głównym jest seks oraz imprezy. Oglądało się je dla zabawy, dla zbicia czasu, dla treningu mięśni twarzy. Wraz z kolejnymi częściami a jest ich aż 6 scenarzyści wykazali się aż zanadto kreatywnością. Ciągle te same watki ciągnąć, naciągać...nie jest to już zabawne. 3 części i temat skończony. Pozostałe filmy serii są opatulone w tandetę i nudę, ze najlepiej się od nich trzymać z daleka.
Jednak od jakiegoś czasu w świecie filmowym panuje moda na tzw 'genezy' czyli jak i co się zaczęło. 'American pie' nie potrzebuje czegoś takiego, wiec scenarzyści wymyślili 'Zjazd Absolwentów'. I oto kilka dni temu do kin wszedł, mam nadzieje, finałowy film "American Pie: Reunion' . Czyli spotkanie starej paczki zboczonych przyjaciół z liceum po latach. Wydawać by sie mogło ze tym razem znów będzie to dobry film, ale. Właśnie, znów jest 'ale'. Niby można sie pośmiać, ale gdyby w filmie grała inna obsada aktorska to bym już w połowie filmu wyspacerowała z kina.
Dorośli mężczyźni wygłupiający się niczym nastolatkowie, żarty z podtekstem seksualnym, mnóstwo alkoholu.
Zabrakło magii, luzu, lekkości, które były walorem poprzednich, zwłaszcza początkowych części. Mozna go obejrzeć z czystego sentymentu ale dawnych lat, może się spodobać, ale większość wyjdzie z seansu ze skwaszonymi minami, jak ja.
Ostrzeżenie: ogląda sie na wlasna odpowiedzialność.

Blacque M. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro