Przejdź do głównej zawartości

Batmani w natarciu

Wstepują do niego meżczyźni i kobiety. Z wyboru lub dlatego, że są naznaczeni. W piatek czy w światek, zawsze ubrani tak samo. Czarna sutanna z białym kołnierzykiem. Wstępując do wspólnoty mają jeden cel: niesć dobro ludziom i Bogu. Ale zanim rozpoczną swą aktywność zawodową składają śluby czystości.
Później następuje rozłam. Jedni prowadzą działalność charytatywną, nawracają, nauczają o Bogu, moralności. Drudzy wykorzystują czarna sukienkę do swych ukrytych celów.
Życie pokazuje, że wybór kapłaństwa jako swej drogi życiowej nie zawsze jest prawidłowy.
Ksiądz jest człowiekiem powszechnie szanowanym, więc kiedy padają zarzuty o molestowanie seksualne dzieci nikt nie chce dać temu wiary. Tylko rodziny poszkodowanych nie dają sobie zmydlić oczu i walczą o sprawiedliwość.
Ale czy w Polsce może być sprawiedliwość?
Są różne przypadki, kiedy kapłani są oskarżani, ale większość z nich nie ponosi kary.
Z braku dowodów?
Nie sądzę.
Polska od dawien dawna jest krajem bardzo religijnym. W okresie wojen religijnych, to właśnie tu różnowiercy znajdowali schronienie, a w okeresie II wojny światowej najwięcej Żydów straciło tu życie.
Ale chciałabym się cofnąć jeszcze dalej. Aż do wczesnego średniowiecza.
Wówczas to duchowieństwo wykorzystywało zabobonny lud, zwłaszcza kobiety.
By dostać odpuszczenie grzechów, mnisi wmawiali wieśniaczkom, że muszą z nimi współżyć, wtedy także zblizą się do Boga.
Jak widac już od lat książa nie sa tacy święci.
Molestowanie seksualne dzieci jest jednym z najcięższych grzechów.
Kiedy osoba swiecka tego dokona, społeczeństwo domaga sie do niej śmierci, ale kiedy winowajca ma czarną sukienkę, to już inna bajka.
W sprawach religijnych i moralnych smiem twierdzić, że naród polski jest nieco zabobonny.
Kapłan to tez człowiek a nie istota pozaziemska. On tez ma swoje potrzeby. Sztuką jest to, czy uda mu się te pragnienia w sobie zdusić czy nie.
Osobiście mam większy szacunek do osób, które zrzuciły sutannę, bo natura okazała się silniejsza a oni nie chcieli żyć w kłamstwie niż do "czarnych pedofili".
Mam również nadzieję, że polskie społeczeństwo się rozwinie i dojrzy, że za sułtanną nie zawsze kryje sie dobro, a dla poszkodowanych sprwawiedliwości stanie się zadość.



Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro