Przejdź do głównej zawartości

Kino w Teatrze

Film Alaina Resnaisa nominowany do Złotej Palmy, której niestety nie otrzymał.

Kilku popularnych francuskich aktorów teatralnych otrzymuje zaproszenie od ich zmarłego przyjaciela Antoin'a d'Anthac na odczytanie testamentu i pogrzeb.
Przybywając na miejsce czeka na nich niespodzianka.
Każdy z nich, w różnych okresach swojego życia grał w sztuce Jeana Anouhilha - Eurydyka, luźna adaptacja greckiego mitu. Tym razem zamiast stania na scenie, sami są obserwatorami najnowszej wersji tej dramatycznej historii, granej przez aktorów młodszego pokolenia.
Jednak zamiast spokojnie delektować się pokazem, ludzie teatru starszej daty, kierują się nostalgią i emocjami, ponownie samemu wcielając się w swoje dawne role.

I tak o to mamy dwie sztuki w jednej.
Młodsi działają w opuszczonym magazynie z surowym wystrojem, a starsi w minimalistycznym salonie Antoin'a.
Bez muzyki, bez żadnych efektów specjalnych mamy kino w teatrze.

Znakomita produkcja, której premiera niestety odbyła się bez echa, choć zdecydowanie zasługuje na więcej.
Minimalistyczne dzieło, gdzie mniej znaczy więcej.
Świetni francuscy aktorzy grają tutaj samych siebie, początkowo jako publika, później płynnie przechodząc w swe dawne role, mało kiedy się myląc w tekście. Jest również polski akcent, majordomusa gra Andrzej Seweryn.

Resnais serwuje nam wzgląd na powstanie dzieła kultowego o wielkim bagażu emocjonalnym. Jeżeli ktoś lubi tego typu dzieła, to również zakocha się w Cezar musi umrzeć (2012) włoskich braci Taviani.

Aaa i byłabym zapomniała, film nowi polski tytuł Jeszcze nic nie widzieliście, a np na IMDB pojawia się pod Vous n'avez encore rien vu, a nie tak jak jest na plakacie napisane.



Komentarze

Arkadiusz pisze…
Hmm...wydaje się ciekawe. Ale Ty mnie zawsze potrafisz zaskoczyć czymś o czyn nawet nie miałem pojęcia, że istnieje :) Tak trzymaj!
Klaudia Sowa pisze…
Właśnie! Dołączam się do poprzedniej opinii- mogę tu przeczytać o takich rzeczach o których istnieniu nie mam pojęcia :)!
Moni Ka pisze…
dziękuję, cieszę się ze wam się podobają wygrzebane przeze mnie dzieła filmowe :)

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro