Przejdź do głównej zawartości

Filmowy Mix (XV)

Niewiarygodny Burt Wonderstone (2013)
5/10

Jim Carrey jako pseudowersja Crissa Angela oraz Steve Carell jako zadufany w sobie magik. Nie jestem fanką tego aktora, ale to nie dlatego dałam tej produkcji tak niską ocenę.
Don Scardino wykorzystał klasyczny schemat komedii o tym dobrym, który dopiero jak utraci sławę i przyjaciela, zdaje sobie sprawę z tego co posiada, nie ma w tym filmie niczego, co było by jeszcze nie wykorzystane w kinematograffi, dlatego jest strasznie przewidywalny. Może młodszym widzom się spodoba, ale koneserom go zdecydowanie odradzam.


World war Z (2013)
6/10

Kolejna produkcja o żywych trupach - ziewać mi się chce. Jednak z tym przypadku nie miałam innej opcji jak wybrać się na to z towarzyszem X do kina, normalnie bym powiedziała co o takim kinie sądzę, ale przez pozytywną opinię towarzyszki Y, która lubi wszystkie kategorie ruchomych obrazków pohamowałam i zresztą jakoś tak wyszło, że pohamowałam się w szczekaniu.
Początkowo myślałam, że World War Z to kontynuacja/ sequel Wojny światów z 2oo5 roku z T. Cruisem na czele, tak więc do seansu zasiadłam taka nieprzygotowana i nieświadomo co mnei czeka.Po nieudanym (dla mnie) Walking Dead podchodzę do zjadaczy mózgów jak pies do jeża, według mnie w tej tematyce nie ma niczego nieodkrytego, ostatnio w Warm Bodies mieliśmy okazję podziwiać jak z trupa odradza się człek, co jest jeszcze takiego ciekawego w tym 'zagadnieniu'? Ach faktycznie: ktoś w końcu mógłby odnaleźć skuteczną szczepionkę na te wirusy!
Ale wracajmy do WWZ. Muszę przyznać, że jest to całkiem imponująca produkcja, ale ostatecznie nie w moim guście. Pitt spisał się dobrze w roli dobrodusznego herosa, ale miewał już lepsze role. Generalnie M. Forster napchał do wojny Z co tylko się dało w nieumiarkowanych ilościach, fanom produkcji robionych dla sławy i kasy na pewno się spodoba, ja jednak podziękuję, co za dużo nie zdrowo.

Trzy (2010)
8/10

"Simon i Hanna są parą od 20 lat. Mieszkają w Berlinie. Są atrakcyjni, modni, dojrzali, bezdzietni, mocno stąpający po ziemi. Romanse, pragnienie posiadania dzieci, wspólne mieszkanie, poronienie, ucieczki i powroty: prezenterka i inżynier sztuki mają to już za sobą. Kiedy spoglądają w przyszłość, nie widzą wiele. Do tego momentu, kiedy oboje, nie wiedząc o swoich czynach, zakochują się w tym samym mężczyźnie, Adamie."

Lubię klimatyczne niemieckie produkcje za to, że często zawierają szczyptę prawdy. Kto kiedykolwiek był w Berlinie zapewne wie, że w tej metropolii wszystko jest możliwe, nawet trójkąt miłosny. Znakomity portret psychologiczny postaci, które do bycia razem używają przypadkowo tej samej "ładowarki" na boku plus świetna ścieżka dźwiękowa i mamy całkiem przyjemny seans jako dodatek do weekendowego drinka. Polecam!

Das letzte Schweigen (2010)
8/10

"W lipcu 1986 roku mała Pia została zgwałcona i brutalnie zamordowana. Sprawcy nigdy nie złapano, choć oczom widza ukazuje się jego twarz. Fabuła przeskakuje 23 lata do przodu, do roku 2009, kiedy to jedenastoletnia Sinikka znika bez śladu. Okoliczności jej zaginięcia prowadzą policję do przypuszczenia, że morderca z przeszłości powrócił, by zebrać ponownie ponure żniwo. W sprawę angażuje się grupa detektywów, a wszystko z boku obserwuje matka Pii oraz pewien mężczyzna, który jest bezpośrednio związany z tragicznym wydarzeniem z lat 80. W przeciwieństwie do tego, co sugeruje tytuł, „Cisza” jest pełnym emocji filmem kryminalnym. Reżyser postawił na pogłębienie psychologiczne postaci i snuje na ekranie opowieść o nieskończonych mrokach ludzkiej duszy"

Kolejny dowód na to, dlaczego tak bardzo lubię kino niemieckie (dla mnie rodzime). Nastrój jest stopniowo budowany, wszystko toczy się w swoim tempie bez pośpiechu, dopełnieniem jest znakomita gra aktorska. Momentami Cisza jest aż zanadto kłopotliwa, aż chciało by się coś powiedzieć, mało tego czasami miałam wrażenie, że przypomina mi inne kryminały, których akcja toczy się wokół poszukiwań zagadkowego zabójcy, ale jakby nie patrzeć jest to całkiem przyzwoita produkcja,.


Barbara (2012)
8/10

Tytułowa bohaterka jest niemiecką lekarką w latach osiemdziesiątych XX wieku. Nieufna i zamknięta w sobie kobieta chce opuścić Niemcy Wschodnie, gdzie jest przez cały czas sprawdzana przez urzędników państwowych.

Barbara rok temu zdobyła srebrnego niedźwiedzia z najlepszą reżyserię. Christian Petzold w swojej najnowszej produkcji znakomicie sportretował mentalność ludzi żyjących w tamtych czasach, ich niemoc wobec systemu i nikłe próby walki z nim.
Jest to bardzo dobry dramat z świetną grą aktorską i scenariuszem. Na szczęście potencjał tego dzieła został dobrze wykorzystany.


Komentarze

Klaudyna pisze…
Ja jakoś nie mam ochoty oglądać World War Z. Nawet jeśli świat ratuje sam Brad Pitt :)

Natomiast chętnie zobaczę "Barbarę".

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro