Przejdź do głównej zawartości

Dziewczyna z szafy

Generalnie do 'rodzimych' produkcji podchodzę jak pies do jeża, lecz tym razem moja ciekawość zwyciężyła.
Naprawdę sporo się nasłuchałam o niezależnym twórcy Bodo Kox jednak nigdy nie miałam okazji się do czegokolwiek jego autorstwa dorwać.
Kox postanowił wypróbować czegoś nowego i wyprodukował swój pierwszy profesionalny film fabularny.

Dziewczyna z szafy to pełna sprzecznych emocji historia o trójce outsiderów, z których tylko jeden - Jacek próbuje dopasować się do norm społecznych, jego brat Tomek jest opóźniony w rozwoju i bardzo małomówny i od czasu do czasu zdarza mu się wpakować w kłopoty.
Bracia mają sąsiadkę introwertyczkę, która lubuje się w przesiadywaniu w szafie i wyobrażaniu sobie, że jest w jakimś zielonym raju.
Ich losy splatają się ze sobą, tytułowa dziewczyna powolutku zaczyna otwierać się na ludzi , a Tomek staje się łatwiejszy w obchodzie.

Nietypowa produkcja, która dosyć mocno dbija się na nerwach, gdzie szrarość życia gryzie się z kolorowymi fantazjami o spokoju na zielonej trawce.
Znakomita gra aktorska, zwłaszcza W. Mecwaldowskiego choć M. Różańska nie pozostaje w tyle.
Plus do tego śwtena ścieżka dźwiękowa, nie ma na co narzekać.
Po takim filmie mam tylko ochotę na więcej poezji życia. Naprawdę warto poświęcić Dziewczynie czas.


za seans dziękuję:

Komentarze

Arkadiusz pisze…
Heh :) Trzeba będzie zobaczyć. Ale chyba jednak nie w kinie. Poczekam na jakieś DVD.
Moni Ka pisze…
Wg mnie warto wydać na to nieco ponad dyszkę, w poniedziałki i czwartki jest w kinie NH taniej :P
Arkadiusz pisze…
U mnie w mieście, z tego co wiem, to chyba tego nawet nie grają w kinie:| zreszta podobnie jak "OnlyGod Forgives". Wkuza mnie Helios. Szmatlawce same puszcza :[

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro