Przejdź do głównej zawartości

A na czwartym piętrze rezydują Łysolki

Jak zachowujemy się w obliczu śmierci? Jak każdego dnia walczymy z postępującą chorobą gdy ciało odmawia nam posłuszeństwa? Czy rzeczywiście jedyne co możemy zrobić to: poddać się, płakać i zamknąć się w kokonie żalu i nienawiści na cały świat? Odpowiedz brzmi: NIE, a udowadniają nam to małe "łysolki" z tytułowego czwartego piętra. To właśnie od tych młodych bohaterów uczymy się, że nawet w tak ekstremalnej sytuacji można się zakochać, bawić i czerpać ogromną radość z życia, nawet jeśli mamy przeciwko sobie skostniałych doktorów, usiłujących zabić w nas tę energię. To oni pokazują nam , że nawet w tak ciężkiej sytuacji można cieszyć się każdym dniem, pełni nadziei uśmiechać się i przede wszystkim wierzyć, że walka o to życie ma sens( opis z FW).

Pośród wielu produkcji, w których jedną z głównych ról gra ciężka choroba, dzieło A. Mercero wyróżnia się optymistycznym podejściem do życia pomimo śmiertelnej choroby.
Chłopcy serwują dowcipy pielęgniarkom i lekarzom, urządzają wyścigi na wózkach inwalidzkich, wykradają się nocą do piwnicy na beatboxowe koncerty, marzą o pizzy i o nowych protezach. Wszędzie, gdzie osoby dorosłe widzą ból i śmierć, łysolki widzą zabawę . Ich pobyt na onkologicznym oddziale pewnego hiszpańskiego szpitala jest wędrówką przez ciemny tunel w stronę światełka i wyjścia na zewnątrz do równieśników.

"4. Piętro" powinni wszyscy pesymiści widzieć, powinni zobaczyć, że mimo katastrofy należy mieć wiarę na lepsze jutro, bo "Everybody wants happiness, nobody wants pain, but you can't have a rainbow without a little rain".


Blacque M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro