Przejdź do głównej zawartości

Jim Jarmusch o niczym /Projekt Kino/

Ostatnią pozycją w Projekcie Kino jest produkcja mało znanego mi Jima Jarmuscha "Mystery Train". Jak dotychczas widziałam jedynie film "Kawa i Papierosy" , co dla takiej kawomaniaczki jak ja stało się pozycją do której często wracam zamiast zająć się czymś czego jeszcze nie widziałam.
Jednak po seansie dzieła JJ z 1989 roku zadaję sobie pytanie, czy jest coś o czym niezależny reżyser chce nam opowiedzieć ? Czy może kręci filmy tak o, nieposiadające głębszego przesłania, czy też drugiego dna?

"Mystery Train" to zbiór trzech różnych opowiadań, których  podobnie jak w przypadku "Czterech Pokoi" Quentina Tarantino mają wspólne miejsce akcji, hotel Arkada w Memphis.

W sekwencji "Daleko od Yokohamy" głównymi bohaterami jest para japońskich młodych turystów, którzy pragną odwiedzić rodzinne miasto króla rock'n'roll'a. Zamiast wielkiego głośnego miasta lądują na 'zabytkowym odludziu' a głośna to jest jedynie pani pokazująca im podupadłą wytwórnię "Sun Records" trajkocząca jak najęta bez zwracania uwagi na miłośników muzyki. Jun wystylizowany na amerykańskiego macho nie zdaje się zbić z tropu, tylko ciągle powtarza że w Yokahomie jest lepiej niż na amerykańskiej prowincji, najwyraźniej spodziewał się czegoś bardziej nowoczesnego. Natomiast Mitsuko jest wniebowzięta i ciągle próbuje swoim optymizmem zarażać innych, nie odstrasza jej nawet fakt, że Memphis w niczym  nie przypomina już dawnej stolicy Rock'n'roll'a, a hotel w którym się zatrzymują popada w ruinę.

"Duch" to historia młodej Włoszki, która poprzez problemy z samolotem jest zmuszona na noc zatrzymać się w mieście duchów, gdzie każdy twierdzi że przynjamniej raz widział zjawę w postaci Króla. W przeciwieństwie do japończyków nie jest entuzjastycznie nastawiona do miejsca swego pobytu, zwłaszcza że co rusz każdy próbuje od niej wydobyć parę zielonych. W hotelu chroni się przed karykaturalnymi mężczyznami z niecymi zamiarami, gdzie dzieli pokój z ciągle nadającą uciekinierką od męża, a nawet tam nie ma chwili spokoju.

"Zagubieni w kosmosie"  pokazuje nam młodych ludzi bez pracy i perspektyw na lepsze jutro, których jedyną rozrywką są kłopoty i popijanie whiskey. Oni również lądują w upadłej "Arkadii" gdzie znajdują swój koniec.

"Mystery Train" to cyrk powierzchownie nie powiązanych ze sobą osób i zdarzeń ukazując dawniej bogate miejsce w ruinie. Produkcja jest dosłownie o niczym, jednak Jim J. posiada niewątpliwie rzadki talent polegający na tym że pomimo tej nicości widz nie jest w stanie oderwać oczu od ekranu, co zostału już decenione na kilku festiwalach.
Znajdą się krytycy opisujący go w jednym zdaniu, jak i tacy którzy będą tworzyć kilkunastostronicowe prace na jego temat. Sam pan J. unika niepotrzebnego rozgłosu co wytacza wokół niego i jego dzieł niemałą aurę tajemniczości, która skutkije tym iż niebawem po sesji wybiorę się na poszukiwanie jego pozostałych filmów o niczym.

za oryginalność i brak potrzeby płynięcia z prądem : 9/10




Blacque M.

Komentarze

Unigraf pisze…
Trafnie.

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro