Przejdź do głównej zawartości

# 5 - #11

30 day book challenge

Day 5: A book that makes you happy

Z reguły uszczęśliwia mnie każde wejście do księgarni, gdzie mogę bezkarnie godzinami buszować, oraz tzw polowania w antykwariatach, skąd zazwyczaj wychodzę z plecakiem załadowanym książkami po malutkiej cenie. Jestem happy również kiedy podziwiam moją skromną kolekcję, dorwę coś na co długo polowałam, kiedy mogę rozwalić się na parapecie z kubkiem kawy, papierosami oraz z  jakąkolwiek lekturą w łapach.
Cieszy mnie każda przeczytana książka, każda historyjka, szukanie w nich inspiracji, podkreślanie cytatów.... ale nie mam ani jednego faworyta. Serio. Mogłabym główkować nad tym godzinami, ale i tak nie powiem wam jakie dzieło literackie mnie uszczęśliwia, bo takowego nie ma, albo po prostu jeszcze nie dorwałam tej właściwej..

Day 6: A book that makes you sad

Podobna sytuacja co w punkcie wyżej.
Od czasu do czasu zdarza mi się nad czymś popłakać i to by było na tyle, nie potrafię przytoczyć żadnego tytułu, aczkolwiek jako nastolatka czytałam kiedyś opowieść podobną do "Love Story", tylko za Chiny sobie ani autorki ani tytułu przypomnieć nie mogę, pamiętam tylko że przed długi czas siedziała mi w głowie.

Day 7: Most underrrated book

Szkoda że nikt nie sprecyzował czy chodzi o książkę przeze mnie nie docenianą, czy też przez światek literacki? Nie jestem i nigdy nie byłam ekspertką w rankingach, nie wiem co jest doceniane czy kompletnie ignorowane, recenzje to ostatnia rzecz , którą kieruję się podczas moich nalotów na biblioteki i antykwariaty.
Mimo, że "Sprzysiężenie głupców"J.K. Toole znajduje się na liście BBC książek które powinno się przeczytać przed śmiercią, ja ledwo co przez to przebrnęłam. Kilka razy chciałam ją wyrzucić przez okno. To co inni widzą jako 'arcydzieło literackiej komedii', mnie przez cały czas drażniło. Mimo że nie jest to najgrubszy eglemplarz potrzebowałam prawie dwa tygodnie by się z nim uporać. Albo ja jestem takim niewrażliwcem, albo po prostu nie rozumię zamiaru autora, albo nie potrafię jej docenić, póki co będę się trzymała tej ostatniej opcji.

Day 8: Most overrated book

Pięćdziesiąt twarzy Grey'a - wszystkie części
Zmierzch - wszystkie
za aż za prostu język, który niszczy fabułę, oraz za liczne powtórzenia.
Przereklamowanych literackich gniotów jest o wiele więcej (pracowałam przez 4lata w księgarni), a były tak tragiczne że nawet nie fatygowałam się zapamiętać tytułów. Wybaczcie.

Day 9: A book you thought you wouldn't like but ended up loving

404 file not found.
Jak coś mi się nie podoba to poddaję się, czytanie ma odprężać a nie denerwować....

Day 10: Favorite classic book

Wybrane dzieła Szekspira
Wszytsko od Dostojewskiego
"Wielki Gatsby" Fitzgerald

Day 11: A book you hated

Zbyt mocne słowo- error, error, file not found.


Blacque M. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro