Przejdź do głównej zawartości

Old but Gold (XV)

30 sekund nad Tokio (1944)
6/10

"Film oparto na kanwie prawdziwych wydarzeń z 1942 roku, kiedy to po zbombardowaniu Pearl Harbor przez Japończyków Ameryka rozpoczyna odwet, wysyłając misję bombowców. Po raz pierwszy w historii wielkie bombowce startowały z lotniskowców, na których pokład nie mogły już wrócić. Z braku nowoczesnych technik tankowania w locie, po zrzuceniu bomb, piloci byli zmuszeni do lądowania w okupowanych Chinach, a członkom eskadry nie pozostawało nic innego, jak próbować przetrwać na terenie wroga. Film opowiada historię jednego z uczestników tej niebezpiecznej misji, Teda Lawsona (Van Johnson)."

Jak na zdobywcę Oscara za efekty specjalne w roku 1945 jest to baaaaaaaaaardzo mało popularna produkcja M. LeRoy'a twórcy ( a raczej jednego z..) Czarnoksiężnika z krainy Oz '39, filmu mojego dzieciństwa.Jak tak dalej będę szperać to być może w przyszłym miesiącu podkuszę się o notkę poświęconą jego twórczości.

Viridiana (1961)
9/10

"Viridiana przed złożeniem ślubów zakonnych zostaje wysłana przez Matkę Przełożoną do domu swego jedynego krewnego, wuja Don Jaime. Dziewczyna przypomina bardzo wujowi jego zmarłą żonę i Don Jaime postanawia się z nią ożenić, nie zważając na łączące ich więzy krwi i niechęć dziewczyny... Olśniewająca wizualnie, barokowa Viridiana to kolejny atak Bunuela na fałszywą moralność burżuazyjną, pozornie bazującą na takich kanonach, jak religia, ojczyzna, rodzina, kultura, ale w życiu im zaprzeczającą. Premiera filmu na festiwalu w Cannes przyniosła mu Złotą Palmę, wywołując jednocześnie wielki skandal. Po ataku L'Osservatore Romano, oburzonego bluźnierstwem dzieła Bunuela, nastąpiła gwałtowna reakcja w Hiszpanii, która była jego oficjalnym producentem. Zdymisjonowano odpowiedzialnych za dopuszczenie do produkcji urzędników i wprowadzono nie tylko zakaz rozpowszechniania, ale nawet wzmianek w prasie zarówno o filmie, jak i jego twórcy. Wszędzie poza Hiszpanią Viridiana przyjęta została z entuzjazmem, krytycy uznali ją za jedno z najdoskonalszych dzieł Bunuela." (Filmoteka Narodowa)

Jedno z najlepszych dzieł hiszpańskiego reżysera, które warto, a nawet trzeba poznać.


Niagara (1953)
6/10

"W niewielkim motelu położonym po kanadyjskiej stronie Niagary mieszkają małżeństwo Rose i George Loomisowie. On, mocno znerwicowany, żyje w napięciu. Ona, zmysłowa blondynka swoją urodą i stylem bycia prowokuje mężczyzn. George wie, że jego piękna żona ma kochanka, lecz darząc ją uczuciem, nie chce pozwolić jej odejść. Nie wie, że Rose i jej przyjaciel Patrick chcą go zamordować. Planują zwabić go nad wodospad i zepchnąć w rwące strumienie wody"

MM w innej odsłonie, pokazuje że naprawdę ma talent aktorski wcielając się w femme fatale, którą spotyka tragiczny koniec i to właśnie ona trzyma całą fabułę Niagary w ryzach. Film niezbyt wysokich lotów, gdzie niektóre sceny są aż za nadto naciągane a pewne kwestie kompletnie ignorowane. Warto jednak się z tym mniej znaną produkcją zapoznać, zwłaszcza jeżeli ktoś chce zobaczyć amerykański symbol seksu w nieco innej odsłonie, ale zawsze z idealnym makijażem.

Dziennik wiejskiego proboszcza (1951)
5/10

"Młody, chory duchowny przyjeżdża na wieś w północnej Francji - do swojej pierwszej parafii. Nie potrafi jednak nawiązać kontaktu z okolicznymi mieszkańcami - nikt tak naprawdę nie rozmawia z nim. Tylko stary proboszcz z innej wsi okazuje mu jakieś zainteresowanie."

Szczerze?
Zasnęłam po 40 minutach i jakoś nie mam w planach powtórki. Główny bohater jest strasznie mdły i ciągle się nad sobą użala co nie dodaje tej produkcji smaczku. Nie polecam, mimo paru wygranych i dosyć przyzwoitej średniej ocen na IMDB.

Dziecko wojny (1962)
10/10 ♥

"Akcja filmu toczy się w czasach II wojny światowej. Radzieckie oddziały spotykają w drodze na front chłopca, któremu udało się uciec z obozu koncentracyjnego. Jak się okazuje, Iwan stracił wszystkich najbliższych z rąk okupantów. Dowódca oddziału, kapitan Cholin, chce go wysłać do szkoły znajdującej się na terenach nie objętych działaniami wojennymi, jednak chłopiec upiera się mocno, żeby zostać w wojsku...Głośny pełnometrażowy debiut fabularny Andrieja Tarkowskiego, uznany został przez światową krytykę za arcydzieło kina antywojennego. Temat "dziecko a wojna" reżyser pokazał (zwłaszcza w scenach onirycznych) w sposób przerażający i okrutny. Przedstawiając chłopca zżeranego przez nienawiść do wroga wstrząsająco oddał na ekranie zniszczenie jakie wywołuje w ludzkiej psychice wojna. "

Nie znam się za bardzo na radzieckiej kinematografii, ale jeżeli inne filmy z tamtych lat podobne są do Dziecka Wojny to chyba znalazłam kolejne nieznane rejony w których się zakocham.


Komentarze

Klaudyna pisze…
Przez Ciebie wpadam w kompleksy :D
Tyle filmów jeszcze nie widziałam...
Zazdroszczę, że masz na to czas :)
Marek C. pisze…
Ja troszkę więcej o "30 sekund nad Tokio". Film ten jest jednym z wielu powstałych w tamtym czasie filmów "podnoszących morale" i jednym z niewielu, które się wybiły. Niestety czas brutalnie obszedł się z tą produkcją. Wyprodukowana na potrzeby czasu wojny, dzisiaj może wydawać się nieprawdziwa. Bohaterowie może nie są zbyt krystaliczni, ale szczęśliwi i radośni, zupełnie jakby Ameryka nie znajdowała się wówczas w odwrocie i jakby nie mieli lecieć na misję niemal, choć nie całkiem, niemożliwą do wypełnienia.

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro