Przejdź do głównej zawartości

Galopujaca inflacja?


Rok 2008 okazuje się rokiem podwyżek. Wzrasatją nie tylko ceny paliwa, źródeł energii ale i poziom inlacji idzie w górę. Właściwie nie powinno to być żadna nowością, gdyz co roku spotykaja nas podwyżki. Tyle, że tnigdy nie były one tak drastyczne jak w tym roku. Cena życia wzrasta w zastraszajacym tempie. Od roku 1993 państwo nie bylo tak drogie jak teraz, na niektórych obszarach inflacja wzrosła aż do 3,8 %. I raczej nie zanosi się na to, by miała zmaleć.
Przeciwko tak drogim, jak jeszcze nigdy, środkom do życia protestują rozmaite organizacje, związki zawodowe... W zeszłym tygodniu głos w tej sprwaie podnieśli kierowcy ciężarówek organizując akcję "ślimak" blokującą drogi przez jadace 20 km/h ciężarówki. Paliwo co prawda nie stanialo od tego czasu, natomiast rzad obiecał zająć się tą sprawą.
Co z tego wyniknie?
Szczerze- sadzę że nic.
Sam rzad polski nie zdoła zatrzymać galopującej inflacji, potrzebna będzie pomoc fachowców. A tę pomoc może zaoferować Europejski Bank Centralny.
Pomysłów jak spowolnić wzrost inflacji jest wiele. Ale czy choć jeden z nich okaże się skuteczny?
Jeżeli w najbliższej przyszłości nic się nie zmieni, państwo może nie być w stanie stawić czoła wzburzonemu społeczeństwu. Celem Banku jest zapobiegnięcie takiej sytuacji.
Czy podołają?
Czas pokaże....


Blacque M.

Komentarze

Andrzej Przecwel pisze…
Blacque M zajęła sie szerzej problemem benzyny. A co oprócz tego drożeje?
Subiektywny tekst :P I jak łagodnie potraktowałaś rząd ;) Mogłas wspomnieć, że to Prawo i Sprawiedliwość chce debaty publicznej na temat drożyzny, co PO blokuje skutecznie w parlamencie. A jak rząd coś obiecuje, to nic z tego :D

Jak na tekst powstały z nudów, jest on bardzo ciekawy :) Rozwijasz się, moje dziecko!

Gratuluję :)
Anonimowy pisze…
Hej :) kolega polecił mi Twój blog i widzę, że dobrze zrobił, bo masz ciekawe artykuły.
Oprócz benzyny rzeczywiście drożeje wiele innych rzeczy, jak zauważył przecwel, jednak problem paliw jest coraz istotniejszy. Ropy starczy nam na kilka dekad, węgla na parę stuleci, a co potem ? Cała nasza nadzieja w alternatywnych źródłach energii, no chyba że na Marsie znajdziemy coś interesującego...
A co do tej polityki: no cóż, rząd mamy jaki mamy i raczej nie spodziewajmy się całkowitego rozwiązania problemów drożyzny. Myślę, że nawet debata publiczna tu nic nie pomoże :)
Ciekawy artykuł, pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro