Przejdź do głównej zawartości

Krótko i na temat (I)

Nie, nie mam jesiennej depresji, nie mam nawet na nią czasu.
Moje życie właśnie przewraca się do góry nogami więc jak póki co staram się nad nim zapanować.
Idą zmiany, zegar tyka 'tik tok' a ja biegam rozgorączkowana z kubkiem kawy w łapie ( nie nie ze Starbaksa) tam i spowrotem.
A gdzieś tam w międzyczasie zdarzy mi się na chwilkę odsapnąć.
Pod względem filmowym wrzesień był amerykańsko- banalny, z książkami już mi lepiej poszło (Jack Kerouac na tapecie).
Tak więc... oto po krótce 'ostatnio obejrzane filmy cz. I' :


Spadaj tato ; czyli upadek Adama S.

Ta komedyja przemknęła niepostrzeżenie przez sale kinowe, dlaczego ?
Bo nie ma tam niczego czego byśmy już nie widzieli.Ciągle powielana historyjka z kiepską grą aktorską jest niczym picie coca coli po tygodniu od jej otwarcia, Czyli ; bleh bleh bleh.
Dodatkowo nieudolnie przetłumaczony tytuł odstrasza.


Straż sąsiedzka : Ziemia największą planetą wg Amerykanów

Już od pierwszych minut trwania filmu mam ochotę wyjść z kina, tylko koleżanka śliniąca się do Bena S. mnie tam przytrzymuje. Po seansie itak mam ochotę poprosić panią która sprzedaje bilety o zwrot pieniędzy...
Sam scenariusz to zlepek tego i owego pomysłu, z plakatów patrzy się na mnie kilku dobrych komików, ale poza tą ramą Straż Sąsiedzka nie ma niczego innego do zaoferowania.


Wieczór panieński ; Lekka wersja męskiego Hangover'a

Tutaj już się uśmiałam. Nie jest to wymyślna komedia ale i tak o wiele lepsza niż te wyżej wymienione. Aktorstwo na plus, muzyka też, w tym momencie dla mnie to wystarczy. It's a ladies night !

 A dla przypomnienia :3



Od zmierzchu do śmiechu : Niezdarna Bella, zazdrosny Edward i otyły Jakob.

Parodia jakże wielbionej sagi "Zmierzch". Niesmaczna, ale i tak lepsza niż oryginał.
Na jutubie jest tylko całość, ach niech wam będzie :



Lola Versus : O dojrzałości trzydziestolatki

Całkiem przyjemny romans na jedną noc ; obejrzyj i zapomni.
Nie, aż tak dramatycznie nie było. Dialogi, muzyka i gra aktorska na plus, ale obędzie się bez słodzenia.



Póki co na tym kończę. Obejrzałam więcej filmów ale nie lubię plątać ich ze sobą. Niech przynajmniej mój blog będzie chroniony przed chaosem.
Amen.

Blacque M.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro