Przejdź do głównej zawartości

Kiedy D. spotyka P.

Zderzenie dwóch światów od zawsze jest często wykorzystywanym tematem w kinie, książkach. Nieśmiały nastolatek zakochuje się w popularnej piękności z liceum, biznesmen żywi uczucia do podstawionej mu pod nos prostytutki, ciagle można by było wyliczać.
Duet francuskich reżyserów Olivier Nakache oraz Erc Toledano rowniez zainspirował się tymże tematem, który w dużej mierze został utkany z nici losu.
"Nietykalni" to historia przyjaźni pomiędzy pacjentem i opiekunem, sparaliżowanym arystokratą a młodzieńcem, który "groszem nie pachnie".
Driss po wyjściu z wiezienia by otrzymać zasiłek zbiera podpisy potencjalnych pracodawców o potwierdzeniu obecności na rozmowach, oraz o odmowie. Prosty pomysł. Każdy by tam zrobił, bo to nawet wygodne, ale cóż, życie to nie film z happy endem.
Po drugiej stronie Paryża niepełnosprawny arystokrata Philippe prowadzi poszukiwania opiekuna. opiekuna który nie ma litości, który nie traktuje kalekę jak delikatne surowe jajko które ma zaraz spaść i sie rozbić na malutkie kawałki ale jako normalnego człowieka.
Zgadnijcie kto jest taka osobą?
Tak, jest to Driss. I tak ot od potyczek słownych do rozmów, od godziny do godziny panowie zaprzyjaźniają się.
Młodziak jest synonimem płomyczka nadziei pojawiającym się w mrocznym tunelu monotonnej codzienności. Ale nawet jazda najbardziej przerażającą kolejką górską daje mnóstwo frajdy.
Szary Van dostosowany do transportowania osób niepełnosprawnych zostaje zastąpiony przez czarna warczącą bestie zwana Maserati. Pisanie wierszy w listach do sympatii Philipp'a zostaje uznane przez Drissa za nudne, wiec telefon pod brodę, zadzwoń do niej i umów się na randkę z prawdziwego zdarzenia. Nocne spaceru oraz palenie trawki dla relaksu, słuchanie głośno muzyki - podsumowując arystokrata 'staje na nogi' i zaczyna żyć swym życiem z uśmiechem na twarzy.
Pomyśleć ze to wszystko zawdzięcza niewykwalifikowanemu opiekunowi.
Gdyby powstał dyplom z przedmiotu 'przyjaźń i wsparcie' Driss byłby wyróżniony. Za to że mimo wybojów na swej drodze, uśmiech nigdy nie schodził z jego ust i za jego żarliwość, za cieszenie się nawet najmniejszymi przyjemnościami i dzieleniu się tym z innymi.
Nietykalny.
Smutek i żal omijają go szerokim lukiem.
Swoim optymizmem zaraza również Philippe. Ale to juz wiecie.
Los utkał dla tych dwóch panów specjalna nic o magicznych kojących właściwościach, jest nia przyjaźń. Najcenniejsza cnota w społeczeństwie, daje poczucie bezpieczeństwa i szczęścia.
Immunitet. Nietykalność.
Piękny niebanalny francuski film. Wart każdej minuty, każdego uśmieszku i łzy.
Muzyka i obraz to dwie potężne siły przekazu grające główne role w tej produkcji.
Oby Hollywood trzymał się jak najdłużej od niego z dala, takiej perełki nie można zbluźnić banalnymi i bezsensownymi dialogami.
Viva la France !

Blacque M.






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…