Przejdź do głównej zawartości

La Isla de la Esperanza

Dziewięć lat pracował Sergio Alvarez nad powieścią "35 Muertos" , podróżował po Kolumbii, rozmawiał z mieszkańcami po to by zrekonstruować pojedyncze historie. Później napisał mieszankę z tragi komizmu i wartości ponad czasowych.

Towarzyszymy głównemu bohaterowi od jego narodzin przez ówczesna Kolumbię. Jego rodzice wcześnie umierają, mieszka u znajomych na wsi z której zabiera go jego ciotka Christina do Bogoty, gdzie wpadają w rewolucyjne towarzystwo i zakładają komunistyczne zgrupowania.
Nasz główny bohater staje się drobnym złodziejem, studentem, na zmianę ląduje to w wojsku to walczy o wolność, dopóki nie ma innego wyjścia jak uciec z kraju do Hiszpanii.

Alvarez pozwala swoim postacią w formie "JA' opowiadać, historia głównego bohatera przeplata się z innymi równie brutalnymi epizodami opowiadanych przez innych Kolumbijczykow. Te wszystkie akty wydaje się realne, jednak niemożliwym jest żeby jeden człowiek musiał przez tyle przejść.

Tyle losów łączy się w jedna główną postać, własnie poprzez to staje się ona uosobieniem warunków panujących w Kolumbii, ponad 40sto letniego konfliktu pomiędzy policja, wojskiem i rewolucjonistami.


Powieść uczy życia. Przetrwania podczas wojny domowej. Poszukiwania spokoju i spełnienia.
" Tak samo mało jak rozumie kobiety które mi tylko nieszczęście przynoszą, rozumie jak to państwo funkcjonuje, kto po której stronie jest i gdzie moje miejsce."
Polecam.
Blacque M.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Motywy filmowe: dziennikarstwo

Jakiś czas temu zostałam wytypowana przez Arkadiusza  do zabawy w motywy filmowe, zainicjowanej przez FILM Planeta. Moim zadaniem jest podanie siedmiu tytułów krążących wokół tematyki dziennikarstwa, cóż przyznam się że miałam malutkie kłopoty w wyborze, ale ostatecznie jako tako dałam sobie radę.

Prywatnie sama od czasu do czasu pracuję jako wolny strzelec i w przyszłości marzy mi się stała współpraca z Andy Warhol's Intervievlub iD lub lub lub, pod tym względem jestem jeszcze niezdecydowana. Zanim to jednak nastąpi mam masę czasu do ćwiczenia, ćwiczenia i kontynuacji swojej samotnej nauki (jestem raczej samoukiem, źle się czuję w grupie). Póki co delektuję się każdym malutkim sukcesem i udowadnianiem temu i owemu, że dyplom to nie wszystko.

No właśnie ilu jest dziennikarzy, absolwentów szkół dziennikarskich, bądź też takowych studiów? Dużo? Raczej mało... czy to dobrze? Sądzę, że jest to raczej temat na osobny mini artykuł, nieprawdaż?

No to wróćmy do rzeczy. Dwa słowa klucz: F…

Renato Casaro

To jak końcu: szczęście jest czy nie jest za górami?

Nowe dzieło, mało znanego rosyjskego reżysera Aleksandr'a Veledinsky'ego pojawiło się na scenie bez fajerwerków i równie cicho z niej zeszło. Dopiero po paru miesiącach od premiery Geograf Globus Propil zaczął zbierać pozytywne recenzje i uznanie kinomanów, którzy tłumnie zaczynają skupiać się na nowym kinie rosyjskim, a jest tam w czym wybierać.

Viktor Sluzhkin jest już nie młodym wykształconym biologiem, który częstko zagląda do kieliszka. Nic w jego życiu nie jest takie jak to sobie niegdyś wymarzył, o czym mu ciągle jego piękna żona przypomina.

Za górami nie ma szczęśca o czym główny bohater już na początku filmu się przekonał, to może spróbujemy go poszukać przed górami?

Mimo braku dyplomu z pedagogiki Viktorowi w końcu udaje się dostać pracę w szkole, gdzie dzieciaki robią co chcą i jak chcą. Mało tego zamiast biologii, ma uczyć geografii, bo to przecież to samo wg słów dyrektora. 

Akcja Geografa rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: prywatnej i zawodowej. Domowe Proble…